Aktualizacja: 16.02.2025 15:08 Publikacja: 26.06.2024 04:30
Foto: Adobe Stock
Jeżeli okazać łaskę złoczyńcy, on nie nauczy się sprawiedliwości (Iz 26,10), czyli o sądzeniu
Pierwszy sąd, o którym czytamy w Biblii, odbył się w Raju. Sędzią był sam Bóg, a oskarżonymi Adam, Ewa i dziwna postać zwana wężem. Stworzyciel wymierzył pierwszym ludziom surową karę, a do węża-podżegacza rzekł: „Ponieważ to uczyniłeś, bądź przeklęty wśród wszystkich zwierząt domowych i polnych” (Rdz 3,14). Opis ten, który większość z nas poznała we wczesnym dzieciństwie, niewątpliwie ma zasadniczy wpływ na obraz surowego, acz sprawiedliwego Boga-Sędziego, który kształtuje się u małego dziecka. Warto jednak pamiętać, że Ten, który wygnał z Raju Adama i Ewę, zaopatrzył ich na drogę: „Pan Bóg sporządził dla mężczyzny i dla jego żony odzienie ze skór i przyodział ich” (Rdz 3,21). Również ich syn Kain został osądzony, gdy zabił swojego brata. Bóg darował mu życie, skazując na wygnanie i tułaczkę. Jednocześnie zapewnił mu nietykalność, zakazując komukolwiek podniesienia ręki na zabójcę. Wreszcie surowy sąd i kara spotkały całą ludzkość za czasów Noego, który, jako jedyny sprawiedliwy, wraz z rodziną został ocalony przed wodami potopu. Jakże srogo brzmią słowa Najwyższego: „Postanowiłem położyć kres istnieniu wszystkich ludzi, bo ziemia jest pełna wykroczeń przeciw mnie; zatem zniszczę ich wraz z ziemią” (Rdz 6,13).
Projekty nowelizacji mających wprowadzić tzw. ślepe pozwy zostały fatalnie napisane. To jednak nie powód, by wyrzucić je do kosza. Bo sama idea jest słuszna.
W polityce przestaliśmy być wyborcami i staliśmy się kibicami. Ta polaryzacja przeniosła się do sądów.
Nie można przyjąć regulacji niejednoznacznie oceniającej skutki naruszenia praworządności, a jednocześnie wydłużającej niezasadnie czas odbudowy systemu. Ze szkodą dla wszystkich.
W sprawie toczącej się w Hajnówce sąd nad aktywistami powinien być zamieniony w sąd nad prokuratorami. Bo to oni kompromitują państwo.
Jest sposób na uniknięcie zajęcia wynagrodzenia, nawet gdy chodzi o alimenty.
Czy w czasie polskiego przewodnictwa w Unii Europejskiej nadzwyczajny szczyt Europejczyków powinien się odbywać w Paryżu? To jedno z pytań, które się pojawiają po burzy wywołanej przez Amerykanów.
Kolejny mocny dzień w wykonaniu złotego. Dolar jest już poniżej 4 zł, a euro zbliża się do poziomu 4,15 zł.
Złoty pozostaje silny, ale chwilo jego ruch został zatrzymany. Rynek czeka na dane makroekonomiczne i informacje dotyczące Ukrainy.
Złoty w środę złapał lekką zadyszkę, ale nie oznacza to jednocześnie, że ma on problemy. Inwestorzy rozgrywają bowiem wątek pokoju na Ukrainie.
Złoty pozostaje silny. Euro jest coraz bliżej poziomu 4,15 zł, a dolar może spaść poniżej 4 zł. Skąd ten ruch?
Nie rozumiem, jak Magdalenka i przywoływanie gen. Jaruzelskiego mają się do wad obecnego procesu nominacyjnego sędziów.
Projekty nowelizacji mających wprowadzić tzw. ślepe pozwy zostały fatalnie napisane. To jednak nie powód, by wyrzucić je do kosza. Bo sama idea jest słuszna.
W polityce przestaliśmy być wyborcami i staliśmy się kibicami. Ta polaryzacja przeniosła się do sądów.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas