Rozproszona kontrola konstytucyjności jest fajna, dopóki stosują ją nasi. A przepis przestaje być zły w zależności od tego, kto go używa.
Sławomir Mentzen ma rację: Polska potrzebuje znacznie większych rezerw i realnego przygotowania do wojny. Nie ma jednak racji, gdy całą odpowiedź na ten problem sprowadza do przywrócenia poboru. Nowoczesna obrona wymaga kompetencji budowanych latami.
W czasach nieuznawania przez czołowych polityków autorytetu Międzynarodowego Trybunału Karnego czy lekceważenia przez światową opinię publiczną rosyjskich zbrodni w Ukrainie – Norymberga jest nie do powtórzenia. Jej połowiczność, prócz promienia światła, rozciągnęła nad ludzkością ponury cień prawa do zbrodni dla tych, którzy wygrywają.
Co prawda rząd próbuje obniżyć PIT dla 3,5 mln Polaków, ale weta prezydenta, rosnący dług publiczny, 100 mld zł odsetek rocznie i wyborczy rok nie dają miejsca na jakiekolwiek pole manewru.
Pracodawca zyskał możliwości techniczne, by widzieć więcej, ale prawo wyznacza ramy.