„Powoła, nie powoła?” – nowa wersja słynnego „wejdą, nie wejdą?” od dwóch dni rozpala polityczne emocje w Polsce. Przy czym najwięcej o sytuacji, w której się znaleźliśmy, świadczy to, że w ogóle zastanawiamy się, czy prezydent zdecyduje się na totalną obstrukcję.
Władimir Putin chce litościwej pomocy od Chin, które nie mają powodu go wzmacniać, i od Donalda Trumpa, który ma do niego słabość, ale nie jest w stanie mu podarować Europy.
Kogo cieszy płonąca Europa?
Samorządowe spółdzielnie pracy, brak kontroli wójtów, burmistrzów, prezydentów, ubezwłasnowolnieni radni, nierównowaga między władzą wykonawczą a uchwałodawczą, antyobywatelskość – kto zagląda do Polski lokalnej, wie, że w samorządzie jest co naprawiać.
Pracodawca musi znaleźć granicę między korzyściami płynącymi z wykorzystania nowych technologii a ryzykiem, którego skutki mogą obciążyć człowieka.