Partie szykują się do wyborów w 2027 r., tłumacząc, że to polityczna „gra o wszystko”. Dla niektórych formacji i liderów pewnie tak, choć nie dla Polski jako takiej.
Czy dla polskich polityków ważna jest wiarygodność, czy eskalowanie strachem? Niestety widać, że dzisiaj istotniejsze jest granie na emocjach i podbijanie bębenka. Tyle że w ten sposób nie zbuduje się żadnej odporności.
Popularność artysty sama w sobie nie powinna być jedynym kryterium wydawania pieniędzy publicznych.
Demokracja liberalna miała łączyć spełnianie woli demosu z rolą elit. Z każdą jednak dekadą moc sprawcza elit rosła, gdy siła mas słabła. A jeśli mamy do czynienia z przechyłem w tej relacji na rzecz jednej ze stron, wówczas zaczynają się kłopoty – pisze prof. Marek Migalski, politolog.
Kobiety powoływane do zarządów i rad nadzorczych będą oceniane według tych samych standardów staranności, lojalności i kompetencji co pozostali członkowie organów spółek.