Niezależnie od wyników wyborów połówkowych interesy Polski w USA są zbyt poważne, by relacje z Waszyngtonem mieszać do politycznego sporu nad Wisłą. Zarówno prawica, jak i koalicja rządząca muszą to zrozumieć.
Uśmiechnięte selfie Jarosława Kaczyńskiego w towarzystwie Grzegorza Brauna pod Trybunałem Konstytucyjnym nie musi być jedynie dowodem miłości prezesa PiS do lidera Korony. To także adrenalina towarzysząca oczekiwaniu wielkiego zrywu społecznego, który po raz kolejny wyniesie prawicę do władzy. Zrywu, który nie nastąpił.
Kontrasygnata premiera Donalda Tuska pod nominacjami Karola Nawrockiego dla nowych członków zarządu NBP mogłaby stać się szansą na wyjście z pata także w sprawie Trybunału Konstytucyjnego.
Wojna o Trybunał Konstytucyjny wymyka się spod kontroli. Karol Nawrocki i Donald Tusk zamiast gasić kryzys, dolewają oliwy do ognia. Obie strony tworzą groźne precedensy, które mogą doprowadzić do kolejnego paraliżu państwa i zemścić się na Polsce.
Praca hybrydowa sprzyja wprowadzaniu tzw. gorących biurek i ograniczaniu powierzchni biurowej. Model ten nie będzie jednak odpowiedni dla każdej organizacji.