Mark Rutte i pożegnanie solidarności

Euroentuzjaści mają nieznośną manierę nazywania każdego kolejnego szczytu unijnych przywódców historycznym. Może to świadczyć o tym, że uważają UE za tak słaby twór polityczny, że cudem jest jego trwanie, że cudem szefom rządów i państw jednak wciąż udaje się w końcu porozumieć i nikt nie wyjeżdża z Brukseli, ogłaszając, że to koniec Unii. Pod tym względem każdy kolejny szczyt byłby historyczny, ale nie o to chyba w tym bon mocie chodzi. Innym irytującym zwyczajem jest powtarzanie frazesu, że z każdego kryzysu Unia wychodzi wzmocniona.

Publikacja: 24.07.2020 18:00

Mark Rutte i pożegnanie solidarności

Foto: AFP

Że w kryzysach wykuwa się europejski konsensus. Gdyby tak było, odsetek respondentów opowiadających się za wyjściem z Unii przestałby nieustannie rosnąć. A tak się nie dzieje nawet w krajach, które zakładały europejskie wspólnoty. Choćby we Włoszech, gdzie już 49 proc. obywateli chciałoby UE opuścić.

I właśnie biorąc pod uwagę te antyeuropejskie nastroje, warto popatrzeć na ostatni szczyt jako ten, który może się przyczynić do dalszej destabilizacji Unii. Z jednej strony podjęto precedensową decyzję, by UE wspólnie się zadłużyła i stworzyła fundusz do walki z kryzysem. Wielu obserwatorów uznało to za przełom. Dotychczas największym wrogiem takiego rozwiązania były Niemcy, rozumiejąc jednak potrzeby chwili, kanclerz Angela Merkel przedłożyła przetrwanie Unii ponad niemiecką skłonność do trzymania budżetu w ryzach. Jednak inna podjęta na szczycie decyzja może mocno uderzyć w europejskie wartości. I wcale nie mam na myśli wpisania po raz pierwszy do unijnych zapisów budżetowych praworządności ani tego, że zapis ten jest nieostry. Chodzi o coś znacznie poważniejszego. Państwa bogatej Północy chciały redukcji funduszu ratunkowego aż o dwie piąte. Ostatecznie ścięto go niemal o jedną czwartą.

O tym jak szybko zmienia się świat. Ameryka z nowym prezydentem. Chiny z własnymi rozwiązaniami AI. Co się dzieje w kraju przed wyborami. Teraz szczególnie warto wiedzieć więcej. Wyjaśniamy, inspirujemy, analizujemy

Plus Minus
„Posłuchaj Plus Minus". Jędrzej Bielecki: Jak Donald Trump zmieni Europę.
Plus Minus
„Kubi”: Samuraje, których nie chcielibyście poznać
Plus Minus
„Szabla”: Psy i Pitbulle z Belgradu
Plus Minus
„Miasto skazane i inne utwory”: Skażeni złem
Plus Minus
„Sniper Elite: Resistance”: Strzelec we francuskiej winnicy