Reklama

Najwyższa Izba Kontroli składa zawiadomienie do prokuratury ws. RARS

Najwyższa Izba Kontroli złożyła w prokuraturze dwa zawiadomienia ws. nieprawidłowości stwierdzonych w czasie kontroli w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych (RARS). Chodzi o ustawianie przetargów i niegospodarne wydanie kilkudziesięciu milionów złotych.
Najwyższa Izba Kontroli składa zawiadomienie do prokuratury ws. RARS

Foto: PAP/Grzegorz Michałowski

dgk

W ubiegłym tygodniu szef NIK Marian Banaś ujawnił w TVP kulisy kontroli w Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Zarzucił, że za rządów PiS z Agencji były świadomie wyprowadzane publiczne pieniądze.

Maran Banaś: Praktycznie wszystkie przetargi były ustawione

Szef NIK mówił o ustawionych przetargach oraz informacjach przekazywanych ustnie lub na karteczkach wskazujących, „od kogo należy odkupywać towary, albo kto powinien być pośrednikiem zakupu towaru dla RARS”.

- Mówimy o kilkudziesięciu milionach. To są poważne kwoty i absolutnie rzeczą niedopuszczalną jest, aby bez zachowania zasad konkurencyjności, o których mówi artykuł 44. ustawy o finansach publicznych (...) tracono nasze publiczne pieniądze, które powinny być wydane w sposób gospodarny – powiedział Banaś.

– Kupowano żywność humanitarną dla Ukrainy za 50 milionów, po czym od pośrednika odkupywano ją za 150 milionów – mówił prezes NIK. – To nie był błąd, to był mechanizm. Wszystkie przetargi były ustawione, a decyzje podejmowano na podstawie karteczek, kto ma wygrać – podkreślił. 

Czytaj więcej

Marian Banaś o przesłuchaniu Mateusza Morawieckiego: Jedna sprawa jest przerażająca
Reklama
Reklama

Podawał także przykład zakupu ciężarówek od sąsiada członka zarządu RARS. Agencja wydała na nie prawie 6 milionów złotych, po czym wydzierżawiła je z powrotem byłemu właścicielowi, by przewoził nimi towary na Ukrainę, choć RARS miała swoich kierowców.

Zgodnie z zapowiedzią Banasia,  NIK złożyła  "jedno zawiadomienie w sprawie, a drugie przeciwko konkretnym osobom", które uczestniczyły w niegospodarności wydatkowanych środków. Pytany, kto był mózgiem całej operacji, prezes NIK odpowiedział, że "właściwym organem, który zbada sprawę jest prokuratura".

- Oczywiście w zawiadomieniu podajemy dokładnie, kto jest odpowiedzialny bezpośrednio za tego typu niegospodarność. Od 18 świadków wzięliśmy zeznania, które potwierdzają nasze ustalenia – powiedział. Jak dodał, z ich wyjaśnień wynika, że Mateusz Morawiecki wiedział o całym mechanizmie.

Czytaj więcej

Jest decyzja sądu ws. listu żelaznego dla Michała Kuczmierowskiego
Podatki
Przelewu od żony lub męża nie musisz zgłaszać. Ale są wyjątki
Materiał Promocyjny
Nowy luksus zaczyna się od rozmowy. Byliśmy w showroomie EXLANTIX w Warszawie
Materiał Promocyjny
Rekordy sprzedaży i większy magazyn w Duchnicach
Prawo drogowe
Duże zmiany dla kierowców. Pojawi się nowa przesłanka zatrzymania prawa jazdy
Prawo w Polsce
Będzie nowy obowiązek dla właścicieli psów. Rząd przyjął projekt ustawy
Materiał Promocyjny
Arabia Saudyjska. W krainie gościnności
Praca, Emerytury i renty
13. emerytura nie dla każdego. Ci seniorzy nie otrzymają świadczenia
Materiał Promocyjny
Dove Self-Esteem: Wsparcie dla nastolatków
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama