Kiedy rozmawialiśmy niecały rok temu, mówił pan, że jednym z głównych problemów, z jakimi mierzy się rynek inwestycyjny, jest oczekiwanie na ustabilizowanie się wycen nieruchomości. Jak obecnie wygląda sytuacja?
W ciągu tego niecałego roku niewiele się zmieniło na rynku nieruchomości komercyjnych, może nawet weszliśmy na trochę wyższy poziom skomplikowania. Jak na razie nie mam najlepszych wiadomości, jeżeli chodzi o kondycję inwestycyjnej części polskiego rynku nieruchomości komercyjnych. Przede wszystkim nadal mamy wysokie stopy procentowe, bezpośrednie następstwo wydarzeń politycznych i makroekonomicznych. To główny hamulcowy rozwoju rynku inwestycyjnego nie tylko w Polsce czy regionie, ale także na dojrzalszych rynkach w Europie Zachodniej. Dopóki nie nastąpi zmiana kierunku polityki Fedu czy EBC odnośnie do kształtowania stóp procentowych, sytuacja się nie zmieni.