Segment luksusowych nieruchomości w Waszyngtonie. Efekt Trumpa

Powrót Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta USA wywołał ożywienie na rynku luksusowych nieruchomości w Waszyngtonie i okolicach. Pośrednicy zadają sobie pytanie: jak długo to potrwa?

Publikacja: 04.04.2025 17:23

Trudno budować nowe domy w Waszyngtonie, więc ceny rosną

Trudno budować nowe domy w Waszyngtonie, więc ceny rosną

Foto: David Ryder/Bloomberg

Według Roberta Hryniewickiego, który założył firmę pośrednictwa w obrocie luksusowymi rezydencjami HRLS Partners, obecna fala zaczęła się pod koniec 2024 r., po zwycięstwie Trumpa w wyborach.

Dwa etapy nieruchomości premium 

W ubiegłym roku agencja HRLS Partners zrealizowała 69 transakcji sprzedaży nieruchomości na łączną sumę 207 mln dol. Prawdziwa eksplozja nastąpiła w listopadzie. - Jesteśmy bardzo zajęci, ten rynek stale rośnie – stwierdził Robert Hryniewicki w wywiadzie dla portalu Mansion Global. — Nie jesteśmy oczywiście obojętni na obecny klimat w stołecznym regionie - dodał, nawiązując do dużej redukcji zatrudnienia w centralnych urzędach federalnych, które zbiegły się z falą nowych ofert.

Czytaj więcej

Lokatorzy Casa Orsola wygrali. Wielu innych nadal walczy

Jak dodał, będzie to mieć wpływ na rynek mieszkań, ale nie tak istotny, jak można się spodziewać. Liczba podpisanych umów kupna mieszkań w tygodniu do 23 marca była większa o 2 proc. niż rok temu - wynika z danych regionalnego dostawcy danych o nieruchomościach Bright MLS z Bethesdy.

Szef agencji nieruchomości jest optymistą, co wiąże się z dużymi zmianami na rynku pracy: Amazon uruchomił nową siedzibę w stanie Wirginia, w okolicy pojawiają się firmy technologiczne oraz oddziały banków.

Jeśli chodzi o luksusowe rezydencje, to zawsze do zmian w tym segmencie dochodziło po zmianie ekipy rządzącej. Tak też było na początku i pierwszej, i obecnej kadencji Donalda Trumpa.

Do HRLS Partners zgłosił się Wilbur Ross, kandydat na ministra handlu. Pod koniec grudnia 2016 r. kupił posiadłość Woodland Drive. - Powiedział nam wtedy: „chcę być tym pierwszym i zawieszę wysoko poprzeczkę”. Po nim było jeszcze kilku. Po drugiej wygranej Trumpa nowi chętni do kupna pojawili się natychmiast po wyborach, byli już częścią nowej administracji. Od listopada do grudnia było mnóstwo pracy, cały czas mamy co robić - stwierdził pośrednik.

Wszystkim zależy n dobrym interesie  

- Chętni do kupowania byli bardziej pewni zatwierdzenia na nowych stanowiskach, więc nie czekali z transakcjami. Mieli też większe zaufanie do lokalnego rynku, inna była atmosfera w nowej ekipie, więc decydowali się na zakupy - powiedział pośrednik. - Robili to nie tylko przedstawiciele nowej administracji, ale także lokalni konsumenci. Na tych pierwszych przypadło 20 proc. naszych działań, na drugich 80 proc. W wieczór wyborczy zawarliśmy umowy na sumę 11,2 mln dol., kupującym było wszystko jedno, kto wygra. Wszystkim zależało na dobrym interesie.

W segmencie rezydencji luksusowych w regionie stołecznym w cenie 3-6 mln dolarów zawarto od 1 stycznia do końca marca 94 umowy, rok temu było ich 83, a w cenie powyżej 6 mln było ich dotąd 18, a rok temu dziewięć. Takie rezydencje kupują ludzie, którzy chcą natychmiast wprowadzić się, nie mają czasu ani ochoty na remont. Ważna dla nich jest lokalizacja, blisko Białego Domu i centrum, najatrakcyjniejsze są więc Georgetown i Kalorama Heights oraz nieco dalej położona Massachusetts Avenue Heights.

Czytaj więcej

Portugalia walczy z kryzysem mieszkaniowym. Powstanie 59 tys. nowych mieszkań

- Cechą stołecznego rynku jest stabilność cen, tu nie ma nagłych wzrostów czy sezonowych spadków cen jak w Chicago czy Seattle, mamy do czynienia z ludźmi, którzy wprowadzają się i wyjeżdżają o każdej porze roku. Przez długi czas Waszyngton był uważany za senne rządowe miasto, nowe życie tchnęło weń Amazon i wiele firm usługowych, firmy biotechnologiczne podczas pandemii, także przeprowadzki centrali dużych firm do północnej Wirginii czy do Dystryktu Columbia (D.C.) — wyjaśnił Robert Hryniewicki.

Amerykańska kopia XVII-wiecznego pałacu

Politykiem nowej ekipy, który przetarł szlak do regionu stołecznego był nowojorski finansista z majątkiem 2 mld dolarów, minister handlu USA, twórca nowej polityki celnej ekipy Trumpa, Howard Lutnick — informuje „Paris Match”.

W grudniu za pośrednictwem The Heider Company kupił za 25 mln dol. amerykańską kopię XVII-wiecznego pałacu Grand-Lucé położonego we francuskim regionie Sarthe. Dwa dni wcześniej otrzymał nominację na stanowisko w rządzie federalnym. Posiadłość o powierzchni 1,5 tys. mkw. z basenem, dużą salą fitness i stołem w jadalni (za 150 tys. dol.) polem golfowym, terenem do gry w koszykówkę powstała w 2021 r. na jednym ze wzgórz pod Waszyngtonem.

Szef agencji nieruchomości Daniel Heider przyznał, że w ciągu 37 lat działalności w Waszyngtonie nie widział takiego ruchu w segmencie największego luksusu. Jest pewien następnych rekordowych transakcji. Podobnego zdania jest Michael Rankin z TTR Sotheby's International Realty. - Jestem w branży w tym mieście od 37 lat i nigdy dotąd nie widziałem tylu transakcji i takich sum w segmencie superluksusu – powiedział.

Czytaj więcej

Hiszpania też nie chce przybyszów ze złotymi wizami

Za Lutnikiem poszli inni. Jeff Skoll, współzałożyciel witryny handlowej eBay, kupił posiadłość pod Waszyngtonem z kilkoma domami (największy o powierzchni 1,1 tys. mkw.). Sam mieszka na Florydzie, ale przyznał na łamach „Wall Street Journal”, że „dobrze mieć w stolicy pied-à-terre, aby częściej ją odwiedzać”.

Nowy minister finansów Scott Bessent odkupił w styczniu posiadłość z lat 40. w Georgetown (750 mkw.) za 12,5 mln dol. Wcześniej David McCormick, bogaty finansista i senator republikański z Pensylwanii przejął w tej samej dzielnicy – za 10,5 mln dolarów – piękny żółty dworek z 1853 r. należący wcześniej do C. Boyden Graya, ambasadora przy Unii Europejskiej za kadencji George'a Busha.

Rezydencje na sprzedaż

Dziś przed wielu podobnymi rezydencjami widnieją tablice „Na sprzedaż”. To znak, że Trump wrócił do Białego Domu, a miliarderzy z jego administracji powinni tu mieszkać. - Inni członkowie nowego rządu federalnego, którym zależy na bliskim sąsiedztwie z prezydentem, szukają czegoś atrakcyjnego - jak minister marynarki wojennej John Phelan, finansista i kolekcjoner dzieł sztuki – donosi „Wall Street Journal”.

- Nie jest to łatwe, bo rynek jest ograniczony - stwierdził Robert Hryniewicki z HRLS Partners. Trudno budować nowe domy w Waszyngtonie, więc ceny rosną.

W Georgetown powstaje luksusowy apartamentowiec przy 5-gwiazdkowym hotelu sieci „Four Seasons”, z widokiem na rzekę Potomac, ale cena jest rekordowa: ponad 3 tys. dolarów za „stopę kwadratową” (amerykańska miara powierzchni). Jest też kilka lokalizacji budynków, których budowa jeszcze się nie zaczęła, ale już są chętni, by je kupować za 10-11 mln dol. - twierdzi Mark Wellborn, założyciel portalu UrbanTurf.

Czytaj więcej

Cudzoziemcy sfinansują tanie mieszkania w Portugalii

Guru technologii ściągają do Waszyngtonu

Jeszcze przed powrotem Donalda Trumpa na stanowisko prezydenta szefowie firm technologicznych zainteresowali się jedną z najtańszych stolic na świecie. W listopadzie 2023 Eric Schmidt (z majątkiem 25 mld dolarów według „Forbesa”), dawny szef Google'a związany z administracją Joe Bidena, zafundował sobie dom w centrum Georgetown z 1790 r., do którego przeniosła się wdowa Jackie Kennedy z dwójką dzieci w tydzień po wyprowadzce z Białego Domu. Kupiła tę rezydencję za 175 tys. dolarów, a we wrześniu 1984 r. przeniosła się do Nowego Jorku, aby być bardziej anonimowa. Posiadłość zmieniała właścicieli, trafiła wreszcie do dewelopera, który przejął dwie sąsiednie i połączył całość podziemnymi korytarzami. Całość liczy teraz 1,5 tys. mkw. i ma 13 sypialni, Schmidt zapłacił za to 15 mln dol., wygrywając aukcję.

Pierwszym miliarderem, który przeniósł się do stolicy był Jeff Bezos, założyciel Amazona. Było to w 2016 r., trzy lata po przejęciu dziennika „Washington Post”. Zainteresował go budynek dawnego muzeum tekstyliów w Kaloramie, do którego dołączył dwa sąsiednie. Całość kosztowała 23 mln dol. Wgląda jak twierdza, z dwoma słupami pełnymi ruchomych kamer pilnującymi otoczenia. Bo Bezos, trzeci najbogatszy człowiek na świecie, z majątkiem 240 mld dolarów, często przyjmuje gości.

W styczniu 2020 r., tuż przed pandemią wydał historyczny bankiet, na który zaprosił m.in. Ivankę Trump z mężem Jaredem Kushnerem, Billa Gatesa, aktora Bena Stillera, prezesa Fed, Jerome Powella. Okazało się, że warto mieć pałac w stolicy, bo można organizować wielkie przyjęcia i dbać o tych, kogo się zaprasza. Tak więc Peter Thiel, założyciel PayPal (szacowany na 20 mld dol.) kupił w 2021 r. posiadłość z 1927 r. z basenem i salą kinową położoną w lesie, należącą wcześniej do miliardera Wilbura Rossa, ministra handlu w ekipie Trumpa w latach 2017-21. Kupił ją za 13 mln dol., a 1,6 mln dołożył na odnowienie.

Według Roberta Hryniewickiego, który założył firmę pośrednictwa w obrocie luksusowymi rezydencjami HRLS Partners, obecna fala zaczęła się pod koniec 2024 r., po zwycięstwie Trumpa w wyborach.

Dwa etapy nieruchomości premium 

Pozostało jeszcze 98% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Nieruchomości
Rynek pośrednictwa trzeba uregulować. Będzie rejestr?
Nieruchomości
Mieszkania, akademiki, lokale PRS. Grupo Lar Polska na nowych rynkach
Nieruchomości
Jeszcze więcej mieszkań z drugiej ręki. Co z cenami?
Nieruchomości
Więcej drogich mieszkań w Warszawie. Jak jest w innych miastach?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?