Jednak ograniczanie jego roli do funkcji amortyzatora dekoniunktury byłoby niesłuszne. Jest on jedną z naszych głównych szans na mocne i dalekosiężne wejście w globalny rynek. Nie będzie przesady w stwierdzeniu, że silny eksport jest dziś jak nigdy naszą gospodarczą racją stanu. Prym w światowej gospodarce wiodą te kraje, które najwięcej eksportują. To one najlepiej budują swoją pozycję finansową, rozwijają przemysły, umieją być innowacyjne.
Eksport można wspierać pośrednio i bezpośrednio. Ten drugi sposób jest najbardziej oczywisty i poniekąd dość szeroko stosowany. Różnego rodzaju akcje rządowe promujące polski eksport pomagają wychodzić mu na nowe rynki zbytu, co jest szczególnie ważne w sytuacji zmian geopolitycznych wpływających na częste zmiany szlaków eksportowych (vide kierunek wschodni, który dawał eksporterom premię w czasie kryzysu finansowego na Zachodzie, a dziś z powodu geopolitycznych turbulencji musi być zastępowany nowymi rozwiązaniami). Do szerokiego zastosowania są również instrumenty finansowe w rodzaju kredytu eksportowego, trade finance czy wyposażenie przedsiębiorców w kompleksową informację o światowych rynkach w interesujących ich obszarach, na wzór takich, jakie tworzy choćby niemiecki resort gospodarki.