Reklama
Rozwiń
Reklama

Andrzej Lepper nie żyje

Andrzej Lepper: Według policji były wicepremier i minister rolnictwa popełnił samobójstwo

Publikacja: 06.08.2011 01:38

Andrzej Lepper wkroczył do wielkiej polityki z protestów i blokad. Na zdjęciu zatrzymany po demonstr

Andrzej Lepper wkroczył do wielkiej polityki z protestów i blokad. Na zdjęciu zatrzymany po demonstracji przed Sejmem w 1993 r.

Foto: Fotorzepa, Jak Jakub Ostałowski

Andrzej Lepper został znaleziony martwy w piątek w warszawskim biurze partii. Jak poinformował Marcin Szyndler z Komendy Stołecznej Policji, funkcjonariusze otrzymali informację o śmierci byłego wicepremiera po godzinie 16 od członka jego rodziny.

– Wszystko wskazuje na to, że popełnił samobójstwo przez powieszenie – informuje policja. W poniedziałek ma zostać wszczęte prokuratorskie śledztwo. Zostanie też przeprowadzona sekcja zwłok.

– To olbrzymia tragedia. Wprost nie można w to uwierzyć. Dzień wcześniej rozmawiałem z Andrzejem, umawialiśmy się na jutro – mówi jeden z najbliższych współpracowników Leppera Janusz Maksymiuk.

– Trzeba dokładnie zbadać okoliczności jego śmierci, a nie z góry zakładać, że to było samobójstwo – oburza się była posłanka Samoobrony Danuta Hojarska.

– Andrzej Lepper został zaszczuty – twierdzi była posłanka Renata Beger. – Media i politycy doprowadzili do jego śmierci. Przez wiele lat znosił ataki na siebie, bezzasadne i niesłuszne.

Reklama
Reklama

Osobiste kłopoty

Większość osób znających Leppera podkreśla jednak, że miał liczne problemy osobiste i mógł znajdować się w depresji.

– Nie chcę za wiele mówić o prywatnych sprawach Andrzeja, ale było widać, że jest w pewnej depresji – opowiada „Rz" Wojciech Mojzesowicz, były polityk Samoobrony, a ostatnio PJN, który widział się z Lepperem przed kilkoma miesiącami. – Z jednej strony tragiczny stan zdrowia syna, o którego bardzo się martwił, z drugiej problemy z seksaferą i oczekiwanie na wyrok w tej sprawie – wylicza.

Lepper sam miał też kłopoty zdrowotne, poważnie chorował na serce.

Szczyt i upadek

– Ludzie tacy jak on często stwarzają wrażenie, że są silni psychicznie, że ataki, problemy, nieszczęścia po nich spływają, a w rzeczywistości w ich duszy toczy się robak smutku, samotności i bezradności – mówi „Rz" były premier Józef Oleksy. Zaznacza, że go rozumie, bo sam też czuł się zaszczuwany. – To człowiek, który wzniósł się na szczyty polityki o własnych siłach. Wszystko, co osiągnął, zawdzięcza sobie samemu. Bywał zadziorny, pewny siebie, a przede wszystkim niepokorny. I tym drażnił elity – podkreśla.

– Był bez wątpienia człowiekiem, któremu naprawdę zależało na sprawach rolników – zauważa Marek Jurek, który jako marszałek Sejmu miał okazję współpracować z Lepperem.

– Jego śmierć to straszna tragedia. Jestem bardzo poruszony. Chyba jedynym komentarzem może być tu modlitwa.

Reklama
Reklama

Andrzej Lepper w polityce zaistniał na początku lat 90. W 1992 r. stanął na czele Związku Zawodowego Rolnictwa „Samoobrona" powstałego z Wojewódzkiego Komitetu Samoobrony Rolników. W tym samym roku założył partię polityczną Samoobrona. Jako jej lider zasłynął organizując głośne protesty polegające m.in. na blokowaniu dróg i wysypywaniu zboża na tory.

Sam szczycił się tym, że wytoczono mu ponad 140 procesów. Jeden z pierwszych po tym, gdy z członkami swojego związku w 1994 r. wychłostał dzierżawcę gospodarstwa rolnego. Nie przebierał też w słowach. Wicepremiera w rządzie AWS – UW Janusza Tomaszewskiego nazwał „bandytą z Pabianic", a prezydenta Aleksandra Kwaśniewskiego „największym nierobem w Polsce". Jednak politykiem, którego atakował najczęściej, był wicepremier i minister finansów Leszek Balcerowicz. Hasło „Balcerowicz musi odejść" stało się jego znakiem rozpoznawczym tak jak biało-czerwone krawaty, które nosili członkowie jego ugrupowania.

W 2001 r. Samoobrona weszła do Sejmu, a Lepper został na kilka tygodni wicemarszałkiem. Partia zasłynęła m.in. blokowaniem sejmowej mównicy. Lepper oskarżał z niej polityków PO i SLD o korupcję, za co wytoczyli mu procesy.

Kontrowersje wzbudzało także jego poparcie dla prezydenta Aleksandra Łukaszenki. Lepper wielokrotnie jeździł na Białoruś.

Lider Samoobrony czterokrotnie startował w wyborach prezydenckich. Najlepszy wynik uzyskał w 2005 r.,  kiedy głosowało na niego ponad 2 miliony ludzi (zdobył 15 proc. głosów) i zajął trzecie miejsce. To głównie za sprawą jego poparcia Lech Kaczyński pokonał w II turze wyborów Donalda Tuska.

Po wyborach parlamentarnych w tym samym roku Lepper osiągnął swoje największe sukcesy. Dzięki poparciu PiS został wicemarszałkiem Sejmu, a jego partia wraz z LPR podpisała z partią Jarosława Kaczyńskiego tzw. pakt stabilizacyjny. Po wejściu Samoobrony do koalicji został wicepremierem oraz ministrem rolnictwa w rządzie Kazimierza Marcinkiewicza (później w rządzie Jarosława Kaczyńskiego). Koalicja była burzliwa. Lepper odchodził z rządu, by ponownie do niego wrócić.

Reklama
Reklama

W 2006 r. wybuchła seksafera. Była działaczka partii Aneta Krawczyk oskarżyła go o molestowanie seksualne. W 2010 r. sąd skazał go nieprawomocnie  na dwa lata i trzy miesiące więzienia. Sąd Apelacyjny uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpoznania.

Lepper został zdymisjonowany w 2007 r. po wybuchu afery gruntowej, w którą miał być zamieszany.

W efekcie rozpadu koalicji odbyły się w 2007 r. przedterminowe wybory, po których Samoobrona nie dostała się do Sejmu. W 2010 r. startował w wyborach prezydenckich. Poparło go niecałe 1,3 proc. wyborców.

Cytaty

—oprac. trzmiel

Polityczna kariera Andrzeja Leppera

—tyc

Wydarzenia
Nowy START podpisany
Wydarzenia
USA idą na rękę Rosji
Wydarzenia
Szpiegu, szpiegu, chodź na tortury!
Wydarzenia
Poznaliśmy nazwiska laureatów konkursu T-Mobile Voice Impact Award!
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama