Wynik wyborów parlamentarnych potwierdził władzę Prawa i Sprawiedliwości, a zatem także i kierunek reform dokonywanych przez to ugrupowanie w sferze funkcjonowania organów państwa. Kryzys ustrojowy dotyczący władzy sądowniczej nie został zatem zakończony. Wszedł on jednak w nową fazę, wynikającą z zakwestionowania statusu prawnego nowej Krajowej Rady Sądownictwa przez Sąd Najwyższy, czego podstawy dało rozstrzygnięcie Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Może mieć to kolosalne znaczenie dla tysięcy obywateli, których sprawy są rozstrzygane przez sędziów powołanych na jej wniosek. Jest to okazja dla rządzących do wycofania się chociaż z części niekonstytucyjnych działań. Trudno jest jednak uwierzyć w to, że nie zostanie ona zmarnowana.