W poniedziałek Naczelny Sąd Administracyjny wydał bardzo ważną uchwałę dotyczącą zasad opodatkowania nieodpłatnej renty. Wynika z niej jasno, że fiskus nie może jej opodatkować niejako z góry i żądać jednorazowej zapłaty podatku wyliczonego od każdej powtarzającej się kwoty, na jaką zostało ustalone świadczenie z całego okresu obowiązywania umowy.
Czy od nieodpłatnej renty jest podatek od spadków i darowizn?
Uchwała została podjęta na kanwie konkretnego przypadku. Sprawa dotyczyła kobiety, od której fiskus zażądał zapłaty bardzo dużego podatku od spadków i darowizn. Chodziło o daninę od nieodpłatnej renty ustanowionej na jej rzecz umową z grudnia 2021 r. Rentodawca, który nie zaliczał się do grona bliskiej rodziny, zobowiązał się w niej wypłacać kobiecie co miesiąc 4,5 tys. zł. Umowa miała obowiązywać do 2025 r. Schody zaczęły się, gdy rentobiorczyni zadeklarowała ten fakt fiskusowi.
Urzędnicy zabrali się do pracy i wystawili jednorazowy, bardzo słony rachunek. Tłumaczyli, że obowiązek podatkowy po stronie kobiety jako nabywcy powstał z chwilą ustanowienia praw, tj. zawarcia umowy renty. Horrendalny podatek wynikał zaś z tego, że do podstawy opodatkowania, czyli wyliczenia podatku, fiskus przyjął kwotę aż 216 tys. zł. Był to efekt przemnożenia wartości ustanowionego świadczenia przez liczbę miesięcy. Po pomnożeniu 4,5 tys. zł przez 48 miesięcy, w jakich miała obowiązywać umowa, i uwzględniając zasady opodatkowania przewidziane dla III grupy podatkowej, do zapłaty wyszło ponad 40 tys. zł.
Czytaj więcej
Darowizna lub spadek od członków najbliższej rodziny jest zwolniona z podatku. Kto dokładnie może...
Kobieta próbowała ratować się aneksem. W odwołaniu do decyzji podniosła, że od połowy stycznia 2022 r. miesięczna renta została zmniejszona do 800 zł miesięcznie. Skrócono też okres obowiązywania samej umowy. Nic to jednak nie dało. Fiskus nie skorygował swoich oczekiwań. W jego ocenie zobowiązanie podatkowe powstałe w związku z zawarciem pierwotnej umowy zostało ustalone w prawidłowej wysokości.