Wielki kryzys z lat 1929-1933 wywołał lawinę programów stymulacyjnych, które miały poprawić sytuację Amerykanów. Frederick Trump – ojciec Donalda – korzystał przede wszystkim ze wsparcia Federal Housing Administration (FHA). Pomoc ze strony FHA polegała przede wszystkim na przekazywaniu prywatnym firmom budowlanym terenów publicznych po niskiej cenie.
Pierwsza połowa lat czterdziestych była okresem szybkiego rozwoju gospodarczego Stanów Zjednoczonych, a wielki kryzys dawno się skończył. Stopa bezrobocia spadła do niskiego poziomu m.in. dzięki powołaniu milionów mężczyzn do wojska i zamówieniom wojennym, które skutecznie pobudziły amerykańską gospodarkę. Obawiano się jednak, że powrót milionów żołnierzy do domu i spadek zamówień wojskowych spowoduje pojawienie się nowej recesji i kryzysu. Program wsparcia rynku nieruchomości kontynuowano poprzez dotowanie domów dla weteranów wojennych. Z jednej strony chodziło o wynagrodzenie zasłużonych żołnierzy, którzy odbyli służbę wojskową, narażając się na utratę zdrowia i życia, a z drugiej o zabezpieczenie amerykańskiej gospodarki przed recesją. Z punktu widzenia przedsiębiorców perspektywy były więc obiecujące. Po wojnie Fred Trump nadal mógł uzyskiwać grunty publiczne po niskiej cenie. Budował na nich osiedla domów i apartamentowców dla weteranów. Decyzje o przyznaniu gruntu i jego cenie podejmowali lokalni politycy z Partii Demokratycznej.