- Administracja Trumpa może grać w „tchórza” z partnerami handlowymi, ale uczestnicy rynku nie chcą czekać na wyniki tej gry. Najpierw sprzedają, a później zadają pytania – twierdzi Michael Arone, główny strateg inwestycyjny w State Street Global Advisors.
- Rynki robią jedną rzecz: wyceniają globalną recesję. Kto to przerwie? Banki centralne mogą pomóc – uważa George Saravelos, analityk Deutsche Banku.
Jak dane z amerykańskiego rynku pracy wpłynęły na giełdy?
Rynkom niewiele pomogły dane napływające z gospodarki amerykańskiej. W piątek po południu opublikowany raport o sytuacji na rynku pracy w marcu. Wynika z niego, że co prawda stopa bezrobocia wzrosła z 4,1 proc. do 4,2 proc., ale przybyło 228 tys. nowych etatów. Średnio spodziewano się przyrostu 135 tys. miejsc pracy. Okazał się on dużo większy niż oczekiwano, choć przecież doszło do dużych zwolnień w administracji federalnej. Dosyć silny okazał się również wzrost płac. Sięgnął on 3,8 proc. rok do roku. Inwestorzy uznali jednak, że to prawdopodobnie ostatni dobry raport z rynku pracy, zanim dojdzie do pogorszenia koniunktury związanego z wojną handlową.
- Wzrost liczby miejsc pracy poza rolnictwem o 228 000 w marcu przynosi pewne mile widziane dobre wieści w obliczu eskalującej globalnej wojny handlowej, pokazując, że rynek pracy pozostaje w solidnej kondycji pomimo obciążeń wynikających z cięć federalnych miejsc pracy prowadzonych pod wpływem DOGE. Oczekujemy, że przyrost miejsc pracy pozostanie zdrowy, choć wolniejszy, w tym roku – zakładając oczywiście, że dochody z taryf ogłoszonych na początku tego tygodnia zostaną ponownie wprowadzone do gospodarki, zapobiegając recesji – ocenia Thomas Ryan, ekonomista z firmy badawczej Capital Economics.
Jak reagował rynek naftowy na zaostrzenie wojny handlowej?
Obawy przed globalną recesją mocno uderzyły również w rynek naftowy. Ropa gatunku WTI taniała w piątek po południu o 8,5 proc. Za baryłkę tego surowca płacono 61,3 USD, czyli najmniej od lata 2021 r. Cena ropy WTI stała się o 14 proc. niższa niż na początku roku i o prawie 30 proc. mniejsza niż 12 miesięcy temu.
„Obniżamy nasze prognozy dla Brent i WTI na grudzień 2025 roku o 5 dolarów do poziomu 66/62 dolarów, ponieważ dwa kluczowe ryzyka spadkowe, na które zwracaliśmy uwagę, materializują się, a mianowicie eskalacja taryf i nieco wyższa podaż ze strony OPEC+. Nasze roczne średnie prognozy wynoszą teraz 69/66 dolarów dla Brent/WTI w 2025 roku oraz 62/59 dolarów w 2026 roku. Nie podajemy już przedziału cenowego, ponieważ zmienność cen prawdopodobnie pozostanie podwyższona z powodu większego ryzyka recesji. Słabszy popyt na ropę, który według naszych oczekiwań wzrośnie jedynie o 0,6/0,7 milionów baryłek dziennie w 2025/2026 roku (w porównaniu z wcześniejszymi 0,9 milionów baryłek dziennie), na podstawie obniżonych prognoz PKB naszych ekonomistów, przyczynia się do obniżki ceny ropy na grudzień 2025 roku o 3-4 dolary” - prognozują analitycy Goldman Sachs.