Trzeba o tym pamiętać, oceniając ostatnią akcję NBP polegającą na złożeniu do sądu sześciu wniosków o zablokowanie tekstów sugerujących, że prezes NBP mógł mieć jakiś udział w tzw. aferze KNF i zakazania pisania o sprawie. Zakazy publikacji na czas procesu są szczególnie dotkliwą ingerencją w wolność prasy. Po wpadkach sądów, na szczęście niezbyt licznych, do procedury cywilnej wprowadzono przepis, że w sprawach o ochronę dóbr osobistych zabezpieczenie polegające na zakazie publikacji może być udzielone tylko wtedy, gdy nie sprzeciwia się temu ważny interes publiczny. Udzielając zabezpieczenia, sąd określa czas trwania zakazu, który nie może być dłuższy niż rok.