– F-35 to najlepszy myśliwiec na świecie i jestem niezwykle zadowolony, że Lockheed Martin dostarczył wszystkie 52 odrzutowce, które zamówiła Norwegia – stwierdził Tore O. Sandvik, norweski minister obrony, podczas środowego odbioru samolotów F-35 od amerykańskiego koncernu Lockheed Martin w Fort Worth w Teksasie.
Słowa nordyckiego polityka nie przesłonią jednak tego, że napięcia między Stanami Zjednoczonymi a Europą są duże. Środowa zapowiedź prezydenta Donalda Trumpa, dotycząca wprowadzenia na kraje UE 20-procentowych ceł, jeszcze je powiększy.
Czy można wyłączyć F-35?
W ostatnich tygodniach, po tym gdy USA nagle wycofały swoje wsparcie dla Ukrainy, wśród europejskich sojuszników pojawiły się obawy dotyczące amerykańskiego uzbrojenia i tego, że może się w nich znajdować „wyłącznik”, poprzez który można sojusznikom nawet uniemożliwić użycie tego uzbrojenia. Jak pisaliśmy w „Rzeczpospolitej” wyłączenie amerykańskiego uzbrojenia nie jest aż tak proste, nie ma jednego guzika, którym można to zrobić. Ale, poprzez brak aktualizacji oprogramowania i zapewnienia części zamiennych, można np. statki powietrzne szybko pozbawić wielu kluczowych właściwości. Tym bardziej, że wszelkie dane, którymi operują te samoloty, są przesyłane do Stanów Zjednoczonych, tak więc ewentualna blokada przynajmniej części zdolności poprzez oprogramowanie, wydaje się stosunkowo łatwa do wprowadzenia w życie.
Czytaj więcej
Finlandia, Szwecja, Litwa – w ostatnich tygodniach coraz więcej krajów UE deklaruje duże zwiększe...
Tak naprawdę zależy to od decyzji politycznych w Waszyngtonie, bo trudno sobie wyobrazić, że administracja prezydenta Trumpa, w przypadku podjęcia takich decyzji, nie będzie jej w stanie wymóc na zbrojeniowym gigancie Lockheed Martin, który jest głównym producentem tych samolotów.