Prezes PGZ podał się do dymisji

Po roku na stanowisku odchodzi prezes PGZ Krzysztof Trofiniak. To nie był udany czas. Tradycji stało się zadość, bo średnia „przeżywalność” na tym stołku wynosi rok.

Publikacja: 02.04.2025 14:04

Prezes PGZ Krzysztof Trofiniak ustępuje

Prezes PGZ Krzysztof Trofiniak ustępuje

Foto: PAP/ Paweł Supernak

O tym, że dojdzie do zmiany w zarządzie Polskiej Grupy Zbrojeniowej, mówiło się już od kilku tygodni. W „Rzeczpospolitej” już o tym pisaliśmy miesiąc temu. Dziś faktycznie do tego doszło, a informację jako pierwszy przekazał Onet. Pozycja Krzysztofa Trofiniaka była słaba, ponieważ po roku w państwowej zbrojeniówce niespecjalnie widać zmiany w jej funkcjonowaniu. Choć dymisję złożył z powodów osobistych, zarzutów do prezesa było wiele.

Dlaczego odszedł prezes PGZ?

Po pierwsze, nie udało mu się wynegocjować umowy na polonizację czołgów K2. PGZ nie potrafi się porozumieć z koreańskim producentem Hyundai Rotem, co przekłada się na to, że poza pierwszą umową na 180 czołgów „z półki” kolejnej nie udało się zawrzeć.

Po drugie, po roku Trofiniaka u sterów PGZ wciąż leży projekt zwiększania zdolności do produkcji amunicji 155 mm. Choć pieniądze na ten cel są zarezerwowane od co najmniej trzech miesięcy, to PGZ dopiero w ubiegłym tygodniu złożyła dokumenty, by je pozyskać. Generalnie prezes niespecjalnie wierzył w to, że PGZ powinna szybko zwiększać swoje moce produkcyjne.

Czytaj więcej

Maciej Miłosz: Przemysł zbrojeniowy, czyli prymusa Donalda Tuska nieodrobiona praca domowa

Po trzecie, Trofiniak kontynuował wojnę z prywatnym przemysłem zbrojeniowym, która niejako jest tradycją PGZ. 

Po czwarte, PGZ ma trudności w negocjacjach z Agencją Uzbrojenia. Zawieranie umowy na wozy bojowe Borsuk ciągnęło się przez długie miesiące, ponieważ państwowy podmiot zdaniem wojskowych radykalnie zawyżał cenę dorzucając m.in. miliony złotych do każdego egzemplarza za „zarządzanie projektem”. Dochodziło także do tak dziwnych rzeczy jak wieczorne wycofanie się z kontraktu wartego setki milionów złotych, tylko po to by kolejnego dnia uznawać sytuację za niebyłą.

Wreszcie po piąte, Krzysztof Trofiniak, były prezes Huty Stalowej Wola, będąc prezesem Polskiej Grupy Zbrojeniowej najwięcej czasu poświęcał... Hucie Stalowa Wola. Ta „hutocentryczność” odbijała się negatywnie na pozostałych spółkach grupy. Trofiniak próbował zarządzać PGZ jakby czas stanął w miejscu i wciąż bylibyśmy w 2015 r., a tymczasem od tego czasu przychody PGZ wzrosły kilkukrotnie, a polityczne ciśnienie na szybki rozwój zbrojeniówki jest olbrzymie.

12 miesięcy

utrzymał się Krzysztof Trofiniak na stanowisku prezesa PGZ

Kto będzie kolejnym prezesem PGZ?

Trudno powiedzieć, co przelało czarę goryczy, ale wiadomo, że w Ministerstwie Obrony Narodowej chęć dokonania zmian na tym stanowisku była już od dawna, a zarówno wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz, jak i wiceminister Paweł Bejda publicznie dawali wyraz swemu zniecierpliwieniu, krytykując m.in. zbyt małe zdolności produkcyjne. Jednak ta dymisja nie jest niczym zaskakującym. W czasie ośmiu lat rządów PiS przez to stanowisku przewinęło się aż ośmiu prezesów. Wydaje się, że rząd koalicji 15 października chce tę tradycję podtrzymać.

Czytaj więcej

PGZ: zwiększenie produkcji amunicji 155 mm za „kilkadziesiąt miesięcy”

Co dalej? Najpewniej któryś z członków Rady Nadzorczej, ewentualnie zarządu PGZ, zostanie desygnowany na prezesa i zostanie rozpisany konkurs. Przy ostatnim konkursie z góry było wiadomo, że najpewniej wygra Krzysztof Trofiniak. Obecnie brak murowanych faworytów na to stanowisko, ale znając zwyczaje wokół PGZ, zwycięzca może być znany jeszcze zanim wszyscy kandydaci złożą papiery. PGZ to spółka państwowa, a o tym, kto zostanie prezesem, zdecydują politycy. 

O tym, że dojdzie do zmiany w zarządzie Polskiej Grupy Zbrojeniowej, mówiło się już od kilku tygodni. W „Rzeczpospolitej” już o tym pisaliśmy miesiąc temu. Dziś faktycznie do tego doszło, a informację jako pierwszy przekazał Onet. Pozycja Krzysztofa Trofiniaka była słaba, ponieważ po roku w państwowej zbrojeniówce niespecjalnie widać zmiany w jej funkcjonowaniu. Choć dymisję złożył z powodów osobistych, zarzutów do prezesa było wiele.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Gospodarka
Kolejny rządowy niewypał w zbrojeniówce
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Biznes
Trump uderza cłami w Europę. Czy to koniec globalizacji?
Biznes
Box Too Good To Go, czyli nowy pomysł na ratowanie żywności
Biznes
Amerykanie niezadowoleni z decyzji Brukseli. Urzędnikom Trumpa nie podoba się ReArm Europe
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Biznes
Magiczny efekt Donalda Trumpa. Nagle znalazły się pieniądze na obronność
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?