Magiczny efekt Donalda Trumpa. Nagle znalazły się pieniądze na obronność

Finlandia, Szwecja, Litwa – w ostatnich tygodniach coraz więcej krajów UE deklaruje duże zwiększenie wydatków na obronność. Będą o tym w środę, 2 kwietnia, rozmawiać ministrowie obrony na Forum Bezpieczeństwa UE w Warszawie.

Publikacja: 02.04.2025 13:00

Czołg M1A1 Abrams

Czołg M1A1 Abrams

Foto: Fotorzepa, Jakub Czermiński

– Rozpoczynamy bardzo ważne dwa dni dla bezpieczeństwa świata, Europy i dla bezpieczeństwa Polski. Sprawa bezpieczeństwa i wzmacniania naszych granic to dla Polski sprawa priorytetowa. UE z NATO się uzupełnia i wzmacnia swoje armie narodowe. Biała księga stanowi fundament do rozwoju naszych zdolności. Mamy strategię, ale sama strategia nas nie obroni przed zagrożeniami. Musimy tę strategię wdrażać w życie – mówił w środę wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadając Forum Bezpieczeństwa UE, która ma być poświęcone m.in. niedawno opublikowanej białej księdze. To unijna koncepcja, która m.in. zakłada stworzenie Funduszu Pożyczkowego SAFE, w którym na pożyczki na uzbrojenie dla krajów członkowskich zarezerwowano 150 mld euro.

Litwa, Szwecja i Finlandia zwiększą wydatki na obronność

Jednak kluczowym problemem jest brak europejskich zdolności do samodzielnej obrony przed Rosją i jasne stanowisko Stanów Zjednoczonych, że Europejczycy muszą zrobić w tej sprawie więcej. I choć z Waszyngtonu te komunikaty o nierównym rozłożeniu ciężarów finansowych płyną już od kilkunastu lat, można odnieść wrażenie, że z nielicznymi wyjątkami dopiero po rozpoczęciu drugiej kadencji prezydenta Donalda Trumpa dotarły one do sojuszników w Europie. Wcześniej oprócz Polski żaden z krajów nie podniósł swoich wydatków na obronność do co najmniej 4 proc. PKB, a według szacunków NATO tylko nieliczne (oprócz Polski, USA, Estonii, Łotwy i Grecji) osiągnęły pułap 3 proc. PKB.

Tymczasem w ostatnich tygodniach mamy prawdziwy wysyp deklaracji o dużym zwiększaniu wydatków na obronność. I tak w połowie stycznia prezydent Litwy Gitanas Nausėda zapowiedział, że od 2026 r. do co najmniej 2030 r. wydatki naszego sąsiada na obronność sięgać będą 5-6 proc. PKB. Z kolei premier Szwecji Ulf Kristersson tydzień temu zapowiedział, że do 2030 r. Szwecja na obronność będzie wydawać 3,5 proc swojego PKB. Obecnie jest to nieco ponad 2 proc. We wtorek rząd Finlandii zapowiedział, że w 2029 r. ten kraj przeznaczy 3 proc. PKB na obronność.

Południe Europy nie pali się do wydatków na armie

Ale ten trend nie dotyczy tylko krajów bałtyckich i nordyckich. Także Niemcy, którzy mają największą gospodarkę w UE, zapowiedzieli pakiet zwiększający wydatki na obronność. W ciągu najbliższych 10 lat ma to być dodatkowe 500 mld euro, co stanowi nieco więcej niż obecnie wydają rocznie wszyscy europejscy sojusznicy NATO i Kanada. By wydawać tak gigantyczne pieniądze, Republika Federalna ma porzucić swoją politykę niezadłużania się.

Czytaj więcej

Gapowicze w NATO. Które kraje nie wydają wymaganych 2 proc. na obronność?

Warto jednak zauważyć, że deklaracji szybkiego zwiększania wydatków na obronność próżno szukać u sojuszników w Europie Południowej. I tak np. Portugalia, która obecnie na tę dziedzinę przeznacza 1,6 proc. swojego PKB, do 2029 r. ma dojść do… 2 proc. PKB. To cel, który wszyscy członkowie NATO jeszcze w 2014 r. zobowiązali się spełnić do 2024 r. Portugalii się to nie udało i chce to osiągnąć dopiero za pięć lat. Obecnie znacznie poniżej 2 proc. jest również Hiszpania, która do tego pułapu wg ostatnich deklaracji ma dojść przed 2029 r. Także Włosi nie kwapią się do szybkiego zwiększania wydatków na ten cel, co wydaje się być pochodną odległości geograficznej od Rosji.

Podwoimy nasze wydatki na obronność?

Wydaje się, że nowe minimum wydatków, które powinny spełniać państwa NATO, zostanie ustanowione podczas szczytu NATO w Hadze pod koniec czerwca. W 2014 r. w Walii kraje członkowskie zobowiązały się, że będzie to co najmniej 2 proc. PKB. Teraz ta granica zostanie podniesiona co najmniej do 3 proc. PKB, ale sekretarz generalny Sojuszu Mark Rutte mówił podczas ostatniej Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium, że powinno to być znacznie więcej.

Bardziej radykalnie na ten temat wypowiadał się ostatnio na łamach „Rzeczpospolitej” jeden z jego poprzedników na tym stanowisku, Anders Fogh Rasmussen. - To żenujące. Wszyscy sojusznicy podpisali się pod tym, że zrealizują to zobowiązanie w ciągu dziesięciu lat. Fakt, że dziewięć krajów wciąż tego nie zrobiło, jest tym bardziej wstydliwy, że mieliśmy już dwa dzwonki alarmowe. Najpierw Putin zaatakował w 2014 r., później w 2022 r. One powinny były wywołać drastyczne zwiększenie wydatków na obronność – wyjaśniał polityk. - Teraz ta poprzeczka zawieszona jest znacznie wyżej – 2 proc. PKB na obronność już nie wystarczy. Bardziej adekwatne jest 4 proc. PKB, czyli podwojenie europejskich wydatków na obronność - dodał.

– Rozpoczynamy bardzo ważne dwa dni dla bezpieczeństwa świata, Europy i dla bezpieczeństwa Polski. Sprawa bezpieczeństwa i wzmacniania naszych granic to dla Polski sprawa priorytetowa. UE z NATO się uzupełnia i wzmacnia swoje armie narodowe. Biała księga stanowi fundament do rozwoju naszych zdolności. Mamy strategię, ale sama strategia nas nie obroni przed zagrożeniami. Musimy tę strategię wdrażać w życie – mówił w środę wicepremier, minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiadając Forum Bezpieczeństwa UE, która ma być poświęcone m.in. niedawno opublikowanej białej księdze. To unijna koncepcja, która m.in. zakłada stworzenie Funduszu Pożyczkowego SAFE, w którym na pożyczki na uzbrojenie dla krajów członkowskich zarezerwowano 150 mld euro.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Biznes
Maciej Miłosz: Skąd wziąć więcej pieniędzy na wojsko
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Transport
Polska powalczy o port w Gdyni? Chińczycy mogą go sprzedać Amerykanom
Biznes
Trump uderza cłami w Europę. Czy to koniec globalizacji?
Biznes
Box Too Good To Go, czyli nowy pomysł na ratowanie żywności
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Biznes
Amerykanie niezadowoleni z decyzji Brukseli. Urzędnikom Trumpa nie podoba się ReArm Europe
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?