Rynek słodyczy w naszym kraju rośnie dziś głównie dzięki eksportowi. Krajowi producenci spokojnie obserwują ukraińskich konkurentów i z przyjemnością śledzą wzrost sprzedaży produktów premium. W zasadzie cały rynek słodyczy ma się dziś dobrze. Dotyczy to zarówno tabliczek czekolady, pralinek, batonów, cukierków i lizaków, jak i gumy do żucia, drażetek oraz lodów.
– Rozwój nie jest imponujący, ale najważniejsze, że wciąż widzimy stopniowy wzrost eksportu – mówi Marek Przeździak, prezes Polbisco, Stowarzyszenia Polskich Producentów Wyrobów Czekoladowych i Cukierniczych. – Sytuacja na świecie jest stabilna, panuje ogromna konkurencja, ale nasi producenci dobrze sobie radzą. Eksport jest drugą nogą dla przemysłu, która stabilizuje sytuację ekonomiczną producentów.