Trzeba umieć igrać z de Mussetem

W Teatrze Telewizji pojawił się po niemal 30 latach nieobecności Alfred de Musset. Zamiast francuskiej romantycznej lekkości była nuda.

Publikacja: 14.03.2023 11:07

Trzeba umieć igrać z de Mussetem

Foto: materiały prasowe/Teatr Telewizji

Alfred de Musset (1810-1857) przedstawiciel romantyzmu, którego utwory znacznie mniej doceniane były za jego życia, a karierę sceniczną zrobiły po jego śmierci, w Polsce doczekał się wielu realizacji. Dość przypomnieć, że „Barwy uczuć” w reżyserii Przemysława Stippy, były 30. przedstawieniem tego autora w Teatrze Telewizji. Mimo, że było ich tak wiele, to ostatnie miały miejsce wiele lat temu, w połowie lat 90. ubiegłego stulecia („Nie igra się z miłością” – 1993, „Bettina” 1995, „Nie trzeba się zarzekać” 1990). Ostatnia głośna realizacja tego autora w teatrze żywego planu miała miejsce w roku 2011, gdy „Lorenzaccia” wyreżyserował słynny Jacques Lasalle w Teatrze Narodowym w Warszawie. Od tamtego czasu de Musset ustępować musiał pola innym autorom mimo uwodzących francuskim wdziękiem przypowiastek o miłosnych perypetiach. Co warto przypomnieć – wymagają one znakomitych interpretatorów potrafiących wydobyć z nich romantyczny urok bibelotów z odrobiną prawdy życiowej w środku.

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Teatr
Zażarta walka o dyrekcje teatrów w ruinie oraz cacek po generalnym remoncie
Teatr
Odcięta głowa Ukrainy, czyli „Czerwone i czarne” Bartosza Szydłowskiego
Teatr
Wietrzenie Narodowego Starego Teatru i nowe rządy
Teatr
Zamach terrorystyczny na Stary Teatr. AIDS w Warszawie. Masłowska w Krakowie
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Teatr
XXXI Festiwal Sztuk Przyjemnych i Nieprzyjemnych w Łodzi rozpoczęty z przytupem