Gubernator Kalifornii Gavin Newsom – członek Partii Demokratycznej – wielokrotnie w przeszłości krytykował działania Donalda Trumpa. Nie pozostawia też na obecnym prezydencie USA suchej nitki w reakcji na potężne cła, którymi Biały Dom rozpętał w tym tygodniu na nowo wojnę handlową na światową skalę. A Kalifornia ma w tym starciu bardzo dużo do stracenia, jest bowiem najbogatszym stanem Ameryki i to ona odczuje najboleśniej działania odwetowe innych państw.
Kalifornia nie chce być częścią wojny handlowej Donalda Trumpa. Wzywa kraje do wyłączenia jej z ceł
Z tego względu Gavin Newsom polecił swojej administracji dążenie do nawiązania nowych strategicznych relacji handlowych z partnerami międzynarodowymi, „mających na celu wzmocnienie odporności gospodarczej obu stron i ochronę kalifornijskich producentów, pracowników, rolników, przedsiębiorstw i łańcuchów dostaw” – czytamy w komunikacie zamieszczonym na oficjalnej stronie gubernatora Kalifornii.
Czytaj więcej
Prezydent USA Donald Trump oświadczył w piątek, że jest zadowolony z nałożonych przez siebie ceł...
Newsom zaapelował również do wieloletnich partnerów handlowych o wyłączenie produktów wytworzonych w Kalifornii z wszelkich środków odwetowych. Jak przekonuje, wzmocniłoby to zaangażowanie stanu w „sprawiedliwy, otwarty i wzajemnie korzystny handel”.
Gubernator Kalifornii Gavin Newsom: Kalifornia to nie Waszyngton
Newsom podkreślił jednocześnie, że Kalifornia jest liderem kraju w zakresie rolnictwa i produkcji, a jej sektor nowoczesnych technologii jest najprężniej działającym na świecie. Siedzibę w tym stanie mają tacy giganci, jak Google, Apple czy Facebook. Gdyby wyodrębnić Kalifornię z reszty Stanów Zjednoczonych, stałaby się jednym z najbogatszych krajów.