Zagadnienie prawne w tej sprawie skierował do Sądu Najwyższego Sąd Rejonowy Katowice-Zachód, a ściśle mówiąc, Wydział Pracy i Ubezpieczeń Społecznych tego sądu. To przy rozpatrywaniu sprawy pracowniczej wyłoniły się bowiem pytania prawne. Katowicki sąd rozstrzygał sprawę sędziego z Krakowa, który pozwał swój macierzysty sąd o zapłatę wynagrodzenia za lata 2021 i 2022. Krakowski sędzia domaga się wyrównania pensji, którą dostałby, gdyby w tamtym czasie nie doszło do zamrożenia mechanizmu waloryzacji wysokości wynagrodzeń sędziów. Zamrożenie przewidziano w ustawach okołobudżetowych w tych latach, w których ustalono podstawę do wyliczenia wynagrodzeń sędziów i prokuratorów, mimo że zasady te były przewidziane w prawie o ustroju sądów powszechnych.
Czytaj więcej
Głos w sprawie planowanych przenosin sędziów wewnątrz warszawskiego Sądu Okręgowego zabrała Małgo...
Sędzia domagał się wyrównania wynagrodzenia. Sprawa trafiła do tzw. neosędziego
Do rozstrzygnięcia tej sprawy pracowniczej wylosowana została sędzia, która, jak się okazało, jest tzw. nowym sędzią, powołanym w styczniu 2024 r. Wcześniej była radcą prawnym i wzięła udział w sędziowskiej procedurze nominacyjnej przed obecną Krajową Radą Sądownictwa, której status i niezależność od władzy politycznej są kwestionowane.
W konsekwencji powód złożył wniosek o jej wyłączenie od orzekania w jego sprawie, podważając jej status jako sędziego i domagając się przeprowadzenia wobec niej tzw. testu bezstronności i niezawisłości. Przypomnijmy, że chodzi o procedurę wprowadzoną w 2022 r., która umożliwia sprawdzanie, czy sędzia spełnia wymogi niezawisłości i bezstronności z uwzględnieniem okoliczności towarzyszących jego powołaniu i jego postępowania po powołaniu.
Test w tym przypadku wypadł dla sędzi pomyślnie i nie została ona wyłączona ze sprawy. Powód nie dawał jednak za wygraną i złożył na tę decyzję zażalenie. Argumentował m.in., że chce wyeliminować jakiekolwiek ryzyko kwestionowania ewentualnego korzystnego dla niego rozstrzygnięcia. Jego zdaniem wyrok wydany przez nieprawidłowo obsadzony sąd byłby nic niewart. Obawia się przy tym, że samo wystąpienie z wnioskiem o przeprowadzenie testu niezawisłości i bezstronności może mieć wpływ na sposób rozstrzygnięcia jego sprawy.