Aktualizacja: 06.11.2024 01:17 Publikacja: 28.08.2024 04:30
Foto: Adobe Stock
Zawsze uważałam, że procedury publicznych konkursów dla organizacji społecznych i w ogóle relacje świata organizacji i władzy są tematem środowiskowym, niszowym i po prostu nudnym dla opinii publicznej. Ale okazało się, że i taki temat może być wieloletnim hitem medialnym. Jeśli ktoś umie go „wypromować”.
Od lat słychać lamenty nad jakością debaty publicznej. A to, że płytka i zdominowana przez media społecznościowe. A to, że promująca autorytety, których główną umiejętnością jest zaistnienie w debacie publicznej. A to, że podejmuje niewłaściwe tematy – głównie sensacyjne. A to, że niekonsekwentna i krzykliwa. Ja, gdybym miała dołączyć do tego zawodzenia, powiedziałabym, że problemem debaty jest brak niuansowania i żądanie od decydentów prostych rozwiązań. Który lub która z nich odważy się na coś nietypowego, ryzykownego i niezgodnego z dominującą linią narracyjną własnego obozu politycznego? A po rządach Prawa i Sprawiedliwości jest o tyle gorzej, że akurat ta partia miała odważne pomysły. I wiele z nich „wypaczyła”. Być może pogrzebała na zawsze.
Nawet najlepsze wyniki i wybitny dorobek nie dają prawa do mobbowania pracowników. Szkoda, że zapomina o tym środowisko twórców.
Eksperci od handlu wskazują, że coraz popularniejszy wśród konsumentów w Polsce staje się trend kupowania z odroczonymi płatnościami.
Przed władzą – poprzednią czy obecną – otworzy się droga do rządów autorytarnych. Nikt bowiem nie będzie już „umierał” za sędziów.
Rozwiązanie małżeństwa ma zarówno skutki osobowe, jak i majątkowe. Dlatego ustawodawca zdecyduje, kto poza sędzią może udzielić rozwodu.
Gdy istnieje zasada, nie można usprawiedliwiać wprowadzanych na własną rękę wyjątków.
Mobilna Sieć T-Mobile w Polsce w 2024 roku została uznana za najlepszą pod względem prędkości i niezawodności przez międzynarodową firmę Ookla.
Nie objęło swym władaniem związków niemałżeńskich, nie nadąża za potrzebami.
Amerykanie 5 listopada wybierają 47 prezydenta Stanów Zjednoczonych. O urząd walczą obecna wiceprezydent USA, kandydatka Partii Demokratycznej Kamala Harris oraz były prezydent, kandydat Partii Republikańskiej Donald Trump. Prawdopodobnie o wyniku wyborów zdecyduje siedem tzw. wahających się stanów (ang. swing states).
Reuters opublikował wyniki badania exit poll przeprowadzonego wśród wyborców uczestniczących w wyborach prezydenckich w USA przez ośrodek Edison Research.
Donald Trump zasugerował w mediach społecznościowych, że w Filadelfii – mieście znajdującym się w jednym z tzw. swing states – mogło dojść do oszustwa. "Nadchodzi egzekwowanie prawa” – podkreślił republikański kandydat na prezydenta USA.
Sekretarz stanu Nevady wyraził zaniepokojenie dużą liczbą głosów oddanych w wyborach prezydenckich korespondencyjnie, które nie zostały przyjęte ze względu na niezgodność podpisów na kopercie, w której wysłano kartę do głosowania z podpisem w rejestrze wyborców.
Google pracuje obecnie nad rozwiązaniem problemu, który – biorąc pod uwagę trwające w Stanach Zjednoczonych wybory prezydenckie – okazał się być znaczący dla niektórych internautów. Użytkownicy mediów społecznościowych sugerują, że słynna wyszukiwarka celowo pokazuje wyniki, które są bardziej korzystne dla jednego z kandydatów.
Viola Ford Fletcher, najstarsza żyjąca ocalała z pogromu w Tulsie, oddała głos w Oklahomie. Fletcher nie kryje, że głosowała na Kamalę Harris.
Dziennik "The New York Times" informuje o fałszywych alarmach bombowych w lokalach wyborczych na terenie trzech stanów. "Wiele z nich wydaje się pochodzić z rosyjskich domen e-mail" – wskazują władze.
Koalicja Obywatelska powinna w tych wyborach postawić na tego kandydata, który ma większe szanse na przyciągnięcie głosów wyborców Konfederacji i Trzeciej Drogi.
Masz aktywną subskrypcję?
Zaloguj się lub wypróbuj za darmo
wydanie testowe.
nie masz konta w serwisie? Dołącz do nas