Sprawa Ryszarda Cyby. Chory, ale czy rzeczywiście niegroźny?

Sąd i biegli, uznając, że Ryszard Cyba ma chorobę Alzheimera, ale wypuszczając go na wolność, nie zbadali jednak, czy nie stwarza on zagrożenia dla społeczeństwa.

Publikacja: 02.04.2025 18:33

Ryszard Cyba ostał skazany na dożywocie przez łódzki sąd, który zezwolił na publikację nazwiska i wi

Ryszard Cyba ostał skazany na dożywocie przez łódzki sąd, który zezwolił na publikację nazwiska i wizerunku skazanego.

Foto: PAP/Grzegorz Michałowski

Wyjście z więzienia Ryszarda Cyby, skazanego na dożywocie za zabójstwo w biurze PiS pracującego tam Marka Rosiaka, wywołało lawinę kontrowersji. Wrze nawet w środowisku samych więzienników. Został zwolniony z zakładu karnego ze względu na otępienie w chorobie Alzheimera – stan uniemożliwiający mu odbywanie wyroku. Wszyscy skupili się na chorobie skazanego, jednak nikt nie zbadał, czy po zwolnieniu go z izolacji nie stwarza on zagrożenia dla społeczeństwa. 

Ryszard Cyba powinien być izolowany do końca życia – stwierdził sąd wydający wyrok

Cyba ostatnio przebywał w Zakładzie Karnym w Czarnem, wcześniej w innych jednostkach, w tym w Zakładzie Karnym w Raciborzu, jednym z najlepiej przygotowanych dla najniebezpieczniejszych przestępców. Jak ustaliliśmy nieoficjalnie, za więźnia niebezpiecznego był uznawany tylko przez dwa lata – do 2013 r. Później ten status mu zdjęto. 

 – Początkowo siedział w oddziale dla niebezpiecznych w Areszcie Śledczym w Piotrkowie Trybunalskim. Nie było do niego żadnych uwag. Był wręcz bezproblemowy. Z wojska jeszcze miał nawyk, że dbał o tężyznę fizyczną. Później wywieźli go gdzieś w Polskę i aż do wczoraj słuch o nim zaginął – wspomina w rozmowie z „Rz” doświadczony funkcjonariusz Służby Więziennej.

Nie bez powodu zabójca Marka Rosiaka usłyszał najwyższą karę, jaką jest dożywocie – sąd, wydając wyrok, w uzasadnieniu podkreślił, że Cybę należy odgrodzić do końca życia od społeczeństwa, ponieważ mu zagraża, a więc będzie mógł znów popełnić podobny czyn – argumentował wówczas sąd.

W wyroku wskazał, że skazany będzie mógł ubiegać się o przedterminowe, warunkowe zwolnienie z więzienia po 30 latach, a więc w wieku 93 lat. Sąd pozbawił go także na dziesięć lat praw publicznych. Cyba nie miał żadnego majątku, choć sąd nałożył na niego zapłatę zadośćuczynienia rodzinie ofiary.

Choroba i względy humanitarne. A co z bezpieczeństwem otoczenia?

Pod koniec ubiegłego roku zdiagnozowano u niego Alzheimera. 25 lutego tego roku na tej podstawie – w oparciu o opinię biegłych lekarzy – sąd zawiesił mu wykonanie kary. 18 marca osadzony został przewieziony przez Służbę Więzienną do schroniska dla bezdomnych z usługami opiekuńczymi. – O tym, że miał trafić do DPS, zadecydował sąd. Kwestia decyzji o umieszczeniu w szpitalu leży poza zakresem merytorycznym Służby Więziennej – odpowiada nam zespół prasowy Centralnego Zarządu Służby Więziennej.

Sędzia Grzegorz Gała z łódzkiego sądu zaznacza, że „decyzja sądu podyktowana jest wyłącznie względami humanitarnymi i ma ona miejsce niezależnie od tego, kogo dotyczy i za jakie przestępstwa osoba ta została skazana”.

Czytaj więcej

Gdzie jest zabójca posła PiS? Prokuratura: zwolniony, ale nie uwolniony

Dzisiaj dużo wiemy o chorobie Cyby, jednak nie ma praktycznie żadnej wiedzy o tym, czy – poza zakładem karnym – może on być niebezpieczny. Czy biegli badali go także pod kątem tego, czy będzie bezpieczny dla otoczenia na wolności – jako zabójca skazany na dożywocie?

„Opinia dwóch biegłych lekarzy psychiatrów, którzy zbadali skazanego Ryszarda C., została dopuszczona przez Sąd Okręgowy w Słupsku i tam należy kierować pytania o jej zakres” – odpowiada nam sędzia Gała i odsyła nas do sądu w Słupsku, a ten do Łodzi. – Opinia zawiera dane wrażliwe, nie udzielę informacji odnośnie do jej treści – ucina pytanie sędzia Tamara Kulczewska, rzeczniczka sądu w Słupsku.

Cyba jest agresywny i awanturuje się. Interweniować musi policja

Tymczasem wystarczyły dwa dni poza więzieniem, by otępiały skazany zachował się agresywnie. Jak mówiła wiceminister sprawiedliwości Maria Ejchart, 20 marca policja dostała zgłoszenie od pracownicy schroniska: Cyba „odmówił przyjmowania leków i że się awanturuje”. – Policja wezwała pogotowie i pan Cyba został przewieziony do szpitala psychiatrycznego – dodała Ejchart.

Jednak
po dwóch dniach pobytu w szpitalu psychiatrycznym, w czwartek, Cyba wrócił do DPS-u. Ale innego niż noclegownia, z którego zabrała go policja i pogotowie. W środę po godz. 19 ministerstwo zdrowia na portalu X podało komunikat, że obecnie Ryszard Cyba „przebywa na oddziale psychiatrii sądowej o wzmocnionym zabezpieczeniu”. To potwierdza, że początkowe umieszczenie go w schronisku dla bezdomnych było błędem.

Nasi rozmówcy związani ze Służbą Więzienną uważają, że „coś w tej sprawie nie zagrało”. – W żadnym razie Cyba nie powinien być przetransportowany do DPS-u. To jest świadome stworzenie zagrożenia przez Służbę Więzienną dla społeczeństwa, a przede wszystkim dla innych pensjonariuszy DPS i ludzi tam pracujących – ocenia jeden z naszych rozmówców ze Służby Więziennej. Jak mówi, bezpieczniej dla niego i jego otoczenia byłoby, gdyby pilnowali go funkcjonariusze, mogący w każdej chwili zastosować środki przymusu bezpośredniego. – W przypadku szpitala psychiatrycznego też mogą stosować te środki, ale procedura jest dłuższa: decyduje lekarz, a gdy go nie ma, decyduje pielęgniarka, a lekarz musi to i tak zatwierdzić – mówi nam więziennik.

By trafił do szpitala zamkniętego, psychiatrzy musieliby stwierdzić jego niepoczytalność. Skazanych umieszcza się w specjalnych ośrodkach (Choroszcza, Częstochowa).

Czytaj więcej

Tomasz Pietryga: Co łączy sprawę Cyby i adwokata od „trumny na kółkach”

Cyba miał rozpoznanie otępienia w stopniu głębokim z całkowitą dezorientacją, zniedołężnieniem, obecnością jakościowych zaburzeń świadomości pod postacią majaczenia o podłożu organicznym, obecnością konfabulacji, brakiem kontaktu logicznego.

 – Głęboka otępienność to jest już niepoczytalność, gdyż pacjent nie jest w stanie decydować o sobie, samodzielnie myśleć. Choroby nie da się zatrzymać ani wyleczyć, będzie ciągle postępować. Można tylko ją spowolnić. Koniecznie wymaga opieki osób drugich. Jeżeli skazany nie miał rodziny, przy takim opisie nie powinien zostać przetransportowany do DPS-u, tylko do zamkniętego szpitala psychiatrycznego – mówi nam lekarz neurolog związany z więziennictwem.

To nie koniec kontrowersji. Kiedy sąd zdecydował o zawieszeniu wykonania kary Cybie, w tym samym dniu powiadomił o opuszczeniu przez skazanego zakładu karnego policję w Częstochowie. Skierował także wniosek do Sądu Okręgowego w Łodzi o zastosowanie na podstawie art. 199b k.k.w. środka zabezpieczającego w postaci elektronicznej kontroli miejsca pobytu.

– Po co człowiekowi o ograniczonej poczytalności chcieli dać dozór elektroniczny? Przecież to jest idiotyzm. Poza tym, dopiero w dniu wyjścia Cyby na wolność złożyli wniosek? Znając szybkość działania naszych sądów, to rozpoznanie potrwa miesiąc. A co przez ten czas? Art. 199 k.k.w. mówi o „środku zabezpieczającym”, a do jednych z nich należy umieszczenie w zakładzie psychiatrycznym – wskazuje funkcjonariusz SW.

Prawo powinno to bardziej sprawnie regulować. Nie może być tak, że funkcjonariusze więzienni jeżdżą ze skazanym i szukają jakiejś placówki służby zdrowia, w której można by było go umieścić

dr Paweł Moczydłowski, kryminolog, były szef Służby Więziennej

 – Prawo powinno to bardziej sprawnie regulować. Nie może być tak, że funkcjonariusze więzienni jeżdżą ze skazanym i szukają jakiejś placówki służby zdrowia, w której można by było go umieścić – mówi nam dr Paweł Moczydłowski, kryminolog, były szef Służby Więziennej.

Wyjście z więzienia Ryszarda Cyby, skazanego na dożywocie za zabójstwo w biurze PiS pracującego tam Marka Rosiaka, wywołało lawinę kontrowersji. Wrze nawet w środowisku samych więzienników. Został zwolniony z zakładu karnego ze względu na otępienie w chorobie Alzheimera – stan uniemożliwiający mu odbywanie wyroku. Wszyscy skupili się na chorobie skazanego, jednak nikt nie zbadał, czy po zwolnieniu go z izolacji nie stwarza on zagrożenia dla społeczeństwa. 

Pozostało jeszcze 94% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Przestępczość
„Srebrna nota” wytropi majątki przestępców
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Przestępczość
Ukrainiec, pracujący dla Rosjan, zatrzymany w Polsce przez ABW. 47-latek przyznał się
Przestępczość
Opóźni się proces „gangu trucicieli”. Oskarżony adwokat skarży się na prokuraturę
Przestępczość
Czy ofiara musi spłacać zobowiązania za oszustów? Sądy orzekają przeciw bankom
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Przestępczość
Marian Banaś o przesłuchaniu Mateusza Morawieckiego: Jedna sprawa jest przerażająca
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?