Tomasz Pietryga: Co łączy sprawę Cyby i adwokata od „trumny na kółkach”

Jeżeli sędziowie nie zaczną wyjaśniać obywatelom swoich rozstrzygnięć, żyjąc w nadziei, że może nikt ich nie zauważy, wizerunek Temidy nadal będzie rujnowany.

Publikacja: 02.04.2025 10:46

Ryszard Cyba został skazany na dożywocie przez łódzki sąd, który zgodził się na publikację danych i

Sprawa Ryszarda Cyby znowu wywołuje emocje

Ryszard Cyba został skazany na dożywocie przez łódzki sąd, który zgodził się na publikację danych i wizerunku skazanego

Foto: PAP/Grzegorz Michałowski

Oczy opinii publicznej ponownie skierowały się na polskie sądy. Wydarzeniem stała się informacja o wypuszczeniu z zakładu karnego Ryszarda Cyby, który odsiadywał wyrok dożywocia za brutalne morderstwo Marka Rosiaka. Sprawa w 2010 roku wstrząsnęła opinią publiczną.

Decyzja o zawieszeniu kary budzi emocje również z uwagi na charakter przestępstwa – zabójstwo o podłożu politycznym, które jest postrzegane jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego. Krytyków nie przekonuje zawarta w uzasadnieniu argumentacja o względach humanitarnych, stanie zdrowia psychicznego i niemożności leczenia za kratami, jaką kierował się sąd, a także opinie biegłych, którzy wskazali, że dalszy pobyt w więzieniu mógł stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia skazanego.

Cyba ważniejszy od ofiar?

W odczuciach społecznych taka decyzja zaburza powszechne rozumienie sprawiedliwości i może być odbierana, jako brak szacunku dla ofiar i ich rodzin. Dodatkowo spiralę emocji nakręcają politycy – nie brakuje bowiem opinii sugerujących, że za zwolnieniem mogły stać motywacje polityczne. To argumenty budowane na emocjach, choć w rzeczywistości bazujące na absurdalnych założeniach.

Sąd, działając zgodnie z art. 15 § 2 kodeksu karnego wykonawczego, zdecydował o zawieszeniu kary ze względu na trwałe i nieuleczalne zaburzenia psychiczne Ryszarda Cyby, co umożliwiło jego przeniesienie do placówki opiekuńczej. Ostatecznie po groźbach wobec personelu zabójca trafił do zamkniętego szpitala psychiatrycznego.

Tego rodzaju decyzje o zawieszeniu wykonania kary z powodów zdrowotnych nie są czymś wyjątkowym, chociaż zazwyczaj odbywają się w ciszy, poza obiektywami kamer. A jeżeli już wzbudzą zainteresowanie opinii publicznej, zawsze towarzyszą temu negatywne emocje. Problemem pozostaje brak dobrej komunikacji takich decyzji na linii sądy–obywatele, co podmywa zaufanie do wymiaru sprawiedliwości. Sędziowie nie zawsze czują potrzebę wyjścia do kamer i wytłumaczenia swoich motywacji. Refleksu brakuje też odpowiedzialnym za sądy ministerialnym decydentom, którzy zazwyczaj próbują się ratować, kiedy sprawa przybierze wymiar politycznego oskarżenia. Tak jest właśnie w sprawie Ryszarda Cyby.

Czytaj więcej

Gdzie jest zabójca posła PiS? Prokuratura: zwolniony, ale nie uwolniony

Adwokat od „trumny na kółkach”

W tym tygodniu dobiegł końca inny proces, który ze sprawą Ryszarda Cyby nie ma nic wspólnego, również jeśli chodzi o ciężar oskarżenia. Chodzi o adwokata „od trumny na kółkach”, jak określały go niektóre media. Kilka lat temu jego mercedes zjechał na przeciwległy pas ruchu i zderzył się czołowo z jadącym nim leciwym audi. Zginęły dwie kobiety. Postawa sprawcy zbulwersowała opinię publiczną. To była „konfrontacja bezpiecznego samochodu z trumną na kółkach” – twierdził po tragicznym wypadku.

Wyrok ma być ogłoszony 11 kwietnia, a prokuratura na rozprawie zażądała dla oskarżonego surowej kary pięciu lat więzienia, zwracając uwagę na postawę prawnika po wypadku. – Można mieć drogi, „napakowany w elektronikę samochód”, ale to nie zwalnia kierowcy od uważnej jazdy – przekonywał prokurator.

Czytaj więcej

Koniec głośnego procesu adwokata. Prokurator: Zachowanie jakby miał 13 lat

Prokurator podbił emocje

Oczekiwanie surowego ukarania sprawcy jest zatem duże – pytanie brzmi, co się stanie, jeśli sąd nie przyjmie argumentacji prokuratury oraz presji opinii publicznej, wydając łagodniejszy wyrok? Niestety, odium niemal na pewno spadnie na sądy, które w takich przypadkach często są oskarżane o „troskę o przestępców, a nie o ofiary”. Tego rodzaju narracja funkcjonuje w przestrzeni publicznej od lat i zapewne usłyszymy ją jeszcze nieraz.

W idealnym świecie poczucie zbiorowej sprawiedliwości szłoby w parze ze sprawiedliwością wymierzaną na sali sądowej. Jednak obydwie te rzeczywistości bywają często zniekształcone. Media i portale społecznościowe potrafią wydawać wyroki, zanim sądy zdążą wydać swoje – kreując oskarżonym medialny pręgierz, często bez szans na obronę.

Sądy nie są wolne od błędów. Bywa, że ich decyzje są niezrozumiałe dla obywateli, bo brakuje jasnego uzasadnienia prawnego i odniesienia do motywów rozstrzygnięć. A refleksja, żeby coś obywatelom wyjaśnić, przychodzi często zbyt późno – wtedy, gdy mleko już się rozlało, a na wymiar sprawiedliwości wylewane są hektolitry krytyki.

Tak właśnie było ze sprawą Cyby. Decyzje, które wywołują tak silne emocje, muszą być wyjaśniane od razu. W przeciwnym razie niszczą poczucie sprawiedliwości i podkopują zaufanie do systemu prawnego oraz tych, którzy mają władzę wydawania wyroków. W sprawie łódzkiego adwokata, bez względu na wyrok, sąd ma jeszcze okazję, żeby nie popełnić tego błędu.

Oczy opinii publicznej ponownie skierowały się na polskie sądy. Wydarzeniem stała się informacja o wypuszczeniu z zakładu karnego Ryszarda Cyby, który odsiadywał wyrok dożywocia za brutalne morderstwo Marka Rosiaka. Sprawa w 2010 roku wstrząsnęła opinią publiczną.

Decyzja o zawieszeniu kary budzi emocje również z uwagi na charakter przestępstwa – zabójstwo o podłożu politycznym, które jest postrzegane jako jedno z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa publicznego. Krytyków nie przekonuje zawarta w uzasadnieniu argumentacja o względach humanitarnych, stanie zdrowia psychicznego i niemożności leczenia za kratami, jaką kierował się sąd, a także opinie biegłych, którzy wskazali, że dalszy pobyt w więzieniu mógł stanowić zagrożenie dla życia i zdrowia skazanego.

Pozostało jeszcze 84% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
Rok dostępu za 99 zł.

Tylko teraz! RP.PL i NEXTO.PL razem w pakiecie!
Co zyskasz kupując subskrypcję?
- możliwość zakupu tysięcy ebooków i audiobooków w super cenach (-40% i więcej!)
- dostęp do treści RP.PL oraz magazynu PLUS MINUS.
Opinie Prawne
Łukasz Guza: Konsultacje publiczne, czyli test dla demokracji
Materiał Promocyjny
Rośnie znaczenie magazynów energii dla systemu energetycznego i bezpieczeństwa kraju
Opinie Prawne
Robert Gwiazdowski: Mowa nienawiści, czyli koniec z wymyślaniem mi od dziadersów
Opinie Prawne
Jacek Bilewicz: Pułapka jednolitego statusu prokuratora
Opinie Prawne
Ewa Szadkowska: W pogoni za Zbigniewem Ziobrą
Materiał Partnera
Kroki praktycznego wdrożenia i operowania projektem OZE w wymiarze lokalnym
Opinie Prawne
Prof. Paweł Grzegorczyk: Mniej zażaleń poziomych i barier dla potrąceń
Materiał Promocyjny
Jak znaleźć nieruchomość w Warszawie i czy warto inwestować?