Obecnie każdego roku, w ostatnią niedzielę marca (w nocy z soboty na niedzielę), a także w ostatnią niedzielę października, przestawiamy wskazówki zegarków. W marcu o godzinę do przodu, natomiast w październiku o godzinę do tyłu.
Jak przypominają w uzasadnieniu projektu posłowie, zmiana czasu wywodzi się z okresu I wojny światowej. Pionierami w tym zakresie byli Niemcy, którzy 30 kwietnia 1916 roku przesunęli wskazówki zegara o godzinę do przodu, 1 października natomiast o godzinę do tyłu. „Ówczesne uwarunkowania techniczne i cywilizacyjne w pełni uzasadniały zmianę czasu. Głównym powodem wprowadzenia zmiany było obciążenie produkcją zbrojeniową w czasie I wojny światowej, a zmiana czasu stanowiła możliwość zaoszczędzenia energii elektrycznej” - piszą autorzy projektu.
Czytaj więcej
Mimo głośnej rezolucji PE polskie władze przyznają, że nie wiadomo, czy kiedykolwiek przestaniemy...
Posłowie: zmiana czasu w każdym roku nie znajduje ani uzasadnienia społecznego, ani ekonomicznego
Zdaniem autorów projektu, który trafił do Sejmu, obecnie dwukrotna zmiana czasu w ciągu roku nie znajduje ani uzasadnienia społecznego, ani ekonomicznego. „Utrzymanie zmiany czasu stanowi anachronizm i przyczynia się do wielu negatywnych skutków o charakterze zdrowotnym i gospodarczym. Zmiana czasu prowadzi do rozregulowania zegara biologicznego, którego rytm stanowi fundamentalne znaczenia dla zdrowia każdego człowieka i wpływa niekorzystnie na samopoczucie, objawiając się m.in. kłopotami ze snem czy problemami z koncentracją” - wskazują.
Wśród argumentów za odejściem od tej praktyki wskazano, iż zmiana czasu od dawna nie przynosi korzystnego efektu w postaci oszczędzania energii elektrycznej („oszczędności nie występują ze względu na zwiększone zużycie energii elektrycznej po zmroku z powodu krótszego światła dziennego”), a także powoduje utrudnienia w działalności przedsiębiorstw, szczególnie sektora transportowego i bankowego („pociągi i samoloty są zmuszone dostosować się do przesunięcia czasu, co niekiedy oznacza godzinny postój lub specjalną zmianę rozkładu”).