"Jeżeli zapada decyzja o umieszczeniu dziecka w rodzinie zastępczej, np. na czas toczącego się postępowania, to ma to być rodzina, gdzie się mówi w języku polskim. Ten postulat bardzo wyraźnie postawiłem w Berlinie i tego oczekujemy, że władze niemieckie to spełnią, nawet jeżeli Jugendamt jest organizacja samorządową" - powiedział w TVP Info Wójcik.
W czwartek matki zrzeszone w Polskim Stowarzyszeniu "Rodziców Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech" zaapelowały do polskiego rządu o pomoc w odzyskaniu dzieci odebranych przez Jugendamt. "Chcę głośno mówić, co się stało, bo przeżywamy wielki dramat" - powiedziała jedna z nich podczas konferencji Berlinie. W spotkaniu wzięły udział cztery polskie matki z różnych rejonów Niemiec, którym Jugendamt zabrał łącznie dziewięcioro dzieci. Prezes Polskiego Stowarzyszenia Rodzice Przeciw Dyskryminacji Dzieci w Niemczech Wojciech Pomorski mówił dziennikarzom, że "traktat polsko-niemiecki powinien zostać wypowiedziany, ponieważ nierespektowane są prawa polskich obywateli mieszkających w Niemczech".