Koszty rozgraniczenia obejmują przede wszystkim wynagrodzenie uprawnionego geodety, a także wydatki na sporządzenie map i innych dokumentów oraz znaków granicznych oraz przeprowadzenie dowodów w toku postępowania rozgraniczeniowego. Składają się na nie m.in. wydatki związane z oględzinami na miejscu i koszty doręczenia pism. W sumie, zwłaszcza ze względu na wynagrodzenie geodety, może to stanowić poważne obciążenie mniej zasobnych kieszeni.
Nie należą natomiast do tych kosztów wydatki np. na pomoc adwokata z wyboru.
[srodtytul]Wydatek do podziału [/srodtytul]
Zasadniczo koszty postępowania administracyjnego, a do nich należy postępowanie zmierzające do rozgraniczenia nieruchomości, obciążają wnioskodawcę, jako poniesione w jego interesie. Przez dłuższy czas nie było zgody, także w orzecznictwie sądowym, czy ta reguła odnosi się w pełni także do postępowania rozgraniczeniowego.
Wątpliwości te przecięła uchwała z 11 grudnia 2006 r. ([b]sygn. I OPS 5/06[/b]) Naczelnego Sądu Administracyjnego podjęta w powiększonym składzie siedmiu sędziów. Była ona odpowiedzią na inicjatywę rzecznika praw obywatelskich. Sąd uznał w niej, że organ administracji publicznej, czyli wójt (burmistrz, prezydent miasta), może obciążyć kosztami rozgraniczenia strony będące właścicielami sąsiadujących nieruchomości, a nie tylko tego, kto wystąpił o wszczęcie tego postępowania.