Scenariusz napisała Rebecca Lenkiewicz, współpracowniczka Pawła Pawlikowskiego przy „Idzie”, na podstawie książki Jodie Kantor i Megan Twohey, dwóch reporterek New York Timesa, które prowadziły dziennikarskie śledztwo w sprawie seksualnych nadużyć jednego z najpotężniejszych amerykańskich producentów filmowych – Harveya Weinsteina. Za kamerą stanęła niemiecka aktorka i reżyserka Maria Schrader.
Weinstein był potęgą, zdawałoby się – nie do ruszenia. Przyjaźnił się z Obamami, których starsza córka Malia odbywała w jego firmie staż. Wspierał kampanię prezydencką Hillary Clinton, był dobroczyńcą Demokratów: sam przeznaczył na ich kampanię 750 tysięcy dolarów, drugie tyle zebrał. Sponsorował Amerykańskie Stowarzyszenie Planowania Rodziny i ufundował katedrę studiów feministycznych na Rutgers University. A przede wszystkim trząsł amerykańskim kinem. W przemyśle filmowym w jego rękach wszystko zamieniało się w złoto. Filmy produkowane i koprodukowane w jego studiach dostały około 300 nominacji do Oscara i 80 statuetek.