Rosyjski dyktator podpisał rozporządzenie umożliwiające jednemu z największych amerykańskich banków, Goldman Sachs, sprzedaż akcji dziewięciu rosyjskich koncernów: Gazpromu, Rosnieftu, Łukoilu, Novateku, Rostelecomu, NLMK (sektor metalurgiczny), Inter RAO (największy operator elektro-energetyczny Rosji), Surgutnieftiegazu i Tatnieftu. Na zamknięciu sesji 2 kwietnia na moskiewskiej giełdzie pakiet ten wart był 7,4 mld rubli (87 mln dolarów) - policzył „The Moscow Times”.
Amerykańskie aktywa w ormiańskim funduszu
To powtórka z historii. Taką samą taktykę Kreml zastosował w połowie marca, gdy w przeddzień rozmowy telefonicznej z Trumpem, Putin pozwolił kilku amerykańskim funduszom sprzedać rosyjskie papiery wartościowe funduszowi hedgingowemu 683 Capital Partners. Konkretnych dokumentów nie ujawniono – postawiono tylko jeden warunek: dokumentami tymi będą zarządzać dwie rosyjskie firmy. Teraz nowe rozporządzenie rosyjskiego dyktatora nie zawiera takich ograniczeń.
Czytaj więcej
Przed rozmową telefoniczną z Donaldem Trumpem Władimir Putin nieoczekiwanie podpisał dekret korzy...
W styczniu, za zgodą Kremla, rosyjskie aktywa Goldman Sachs objął fundusz Balchug Capital. Jest to fundusz ormiańskiej firmy inwestycyjnej Dawida Amaryana, która, według przekazywanych przez siebie informacji, zarządza aktywami o wartości około 2 mld dolarów. Firma ta nabyła już szereg aktywów, które po agresji Rosji na Ukrainę zostały wystawione na sprzedaż przez zachodnie firmy, w szczególności duże moskiewskie centrum handlowo-rozrywkowe Metropolis w 2023 r. oraz dużą fabrykę sklejki Syktywkar pod koniec 2024 r.
Papiery wartościowe i pieniądze inwestorów z „nieprzyjaznych” rosyjskiemu reżimowi krajów zostały zamrożone na specjalnych rachunkach typu „C”, na mocy decyzji Kremla. Była to odpowiedź na zablokowanie rosyjskich rezerw walutowych, które Bank Rosji trzymał nie we własnym kraju, ale za granicą.