Donald Trump ogłosił 2 kwietnia „Dniem wyzwolenia Ameryki” i nałożył cła odwetowe na niemal wszystkich partnerów handlowych USA. Celem takiego działania ma być wsparcie amerykańskiej produkcji i poprawa bilansu handlowego Stanów Zjednoczonych. - To dzień wyzwolenia, na który długo czekaliśmy. 2 kwietnia 2025 r. na zawsze zostanie zapamiętany jako dzień odrodzenia się amerykańskiego przemysłu – mówił w środę Trump. - To, co oni robią nam, my zrobimy im – zaznaczał. W ocenie ekonomistów działania prezydenta USA mogą doprowadzić do poważnych zawirowań w światowej gospodarce.
Co ciekawe, wśród ponad 180 krajów i terytoriów świata, na które Trump nałożył cła, znalazły się także małe wysepki. Niektóre z nich są zamieszkane jedynie przez zwierzęta.
Czytaj więcej
Rosja, ale też Białoruś, Kuba i Korea Północna nie znalazły się na liście państw, na które admini...
Trump nałożył cła na Wyspy Heard i McDonalda, których nie zamieszkują ludzie
Jak podkreśla brytyjski dziennik „The Guardian”, na liście państw i terytoriów objętych przez Donalda Trumpa cłami znalazły się między innymi Wyspy Heard i McDonalda, na które nałożono cło w wysokości 10 proc. To terytorium zewnętrzne Australii, która wskazana została jako osobny kraj i również została objęta 10-procentowym cłem.
Skute lodem wyspy, o których mowa, to wulkaniczne terytorium niezamieszkane przez ludzi. Położone są w pobliżu Antarktydy i zamieszkuje je duża populacja pingwinów, a także różne gatunki fok i ptaków morskich. „The Guardian” zauważa, że można się na nie dostać wyłącznie po długiej – bo trwającej niemal dwa tygodnie – podróży łodzią z Australii. Do ostatniej wizyty człowieka na wyspach miało dojść około dziesięć lat temu – australijskie władze uznają to miejsce za jeden z najmniej antropogenicznie naruszonych obszarów na świecie. Wyspa Heard jest bardzo górzysta, zaś wyspy McDonalda są niewielkie i kamieniste. Łączna powierzchnia wysp, o których mowa wynosi około 412 kilometrów kwadratowych.