Koreańczycy też wciąż walczą o polski kontrakt na okręty podwodne

Tzw. okręt pomostowy, elastyczne finansowanie oraz inwestycje w przemysł. Koreańska Hanwha nie składa broni w walce o program „Orka”, w ramach którego Polska chce kupić 3 okręty podwodne.

Publikacja: 05.04.2025 11:23

Okręt podwodny Korei Południowej

Okręt podwodny Korei Południowej

Foto: 대한민국 국군 Republic of Korea Armed Forces, CC BY-SA 2.0 <https://creativecommons.org/licenses/by-sa/2.0>, via Wikimedia Commons

Zakup trzech okrętów podwodnych będzie nas kosztował kilkanaście miliardów złotych – oferty są sześciu różnych krajów. Jak pisaliśmy kilka tygodni temu w „Rzeczpospolitej”, jeszcze do niedawna faworytami były oferty z Niemiec, Szwecji i Włoch. Krótko po tym swoją ofensywę rozpoczęli Francuzi, z którymi mamy wkrótce podpisać umowę międzypaństwową dotyczącą m.in. bezpieczeństwa. Teraz o tym, że nie składają broni, komunikują także Koreańczycy.

Podwodny okręt pomostowy

Co oferują Azjaci? „Hanwha proponuje dostawę trzech okrętów podwodnych KSS-III Batch 2, z których pierwszy może zostać przekazany w ciągu sześciu lat od podpisania kontraktu, a całość programu może zostać zrealizowana w niespełna 8,5 roku” informują przedstawiciele koncernu Hanwha Ocean. „Aby zapewnić ciągłość zdolności operacyjnych Marynarki Wojennej RP, Hanwha oferuje również tymczasowy leasing jednostki KSS-I, umożliwiający podtrzymanie gotowości bojowe oraz kontynuację szkolenia załóg do momentu wdrożenia nowych jednostek”. Tzw. okręt pomostowy, czy gap-filler ma zapewnić płynne przejście między tym co jest, czyli pamiętającym jeszcze Związek Radziecki okrętem ORP Orzeł, a okrętami, które wejdą do służby w kolejnej dekadzie. Podobne czasy dostaw, a także okręty pomostowe proponują także inni oferenci.

Czytaj więcej

Trzech faworytów w wyścigu o okręty podwodne dla Polski

Dobra oferta przemysłowa Koreańczyków

Wydaje się jednak, że w ostatnim czasie Koreańczycy w znaczący sposób poprawili swoją ofertę dotyczącą inwestycji przemysłowych oraz finansowania. Obecnie zadeklarowali oni „gotowość do przeznaczenia 100 mln USD na modernizację infrastruktury, szkolenie kadr inżynierskich, rozwój lokalnych dostawców oraz wspieranie krajowych inicjatyw badawczo – rozwojowych”. Wiadomo, że już teraz prowadzą oni rozmowy z takimi stoczniami jak Nauta czy Remontowa Shipbuilding i dotyczą one nie tylko budowy i obsługi okrętów wojskowych, ale także statków cywilnych. Potencjalne inwestycje dotyczą też domeny lądowej i ewentualnie wspólnej budowy pojazdów pancernych – koncern Hanwha już teraz dostarcza Wojsku Polskiemu m.in. armatohaubice K9 i moduły artylerii rakietowej K239 Chunmoo.

Koreańczycy proponują również finansowanie, która ma być nie gorsze niż to z unijnego Funduszu Safe, z którego będzie można pożyczać środki na zakup uzbrojenia produkowanego w Europie. Ma to być niejako równowaga dla tej propozycji. Warto jednak pamiętać, że ostatnio z zapewnieniem takiego finansowania były problemy, a przedstawiciele polskiego rządy publicznie wyrażali oczekiwania lepszej oferty.

Jakie szanse mają Koreańczycy?

Okręty KSS-III są większe od tych konkurencyjnych, ale to na pewno nie jest czynnik, który tą propozycję wyklucza. Nie znamy szczegółowej specyfikacji technicznej i parametrów, których wymaga Wojsko Polskie, ale można założyć, że jest to produkt porównywalny z europejską konkurencją. Z kolei oferta przemysłowa, którą w ostatnich tygodniach złożyli Koreańczycy jest na pewno w czołówce.

Ale nie przeskoczą oni geografii oraz wielkiej polityki. O ile odpowiedni zapas części do bezpiecznego użytkowania okrętów nawet w czasie problemów z transportem można zabezpieczyć, to jednak Korea Południowa nie jest w… Unii Europejskiej. Biorąc pod uwagę ostatnie napięcia UE ze Stanami Zjednoczonymi oraz pewną próbę konsolidacji europejskiej wiadomo, że taki zakup Polski będzie krytykowany i znów postrzegany jako fakt, że Polska preferuje zakupy uzbrojenia w przemyśle pozaeuropejskim. To szczególnie głośno podnosi Francja. O ile jeszcze rok czy dwa lata temu, taką krytyką nikt by się w rządzie specjalnie nie przejął, to po nieobliczalnych ruchach administracji prezydenta Donalda Trumpa ten argument stał się znacznie bardziej istotny.

Czytaj więcej

Umowa na polsko-koreańską fabrykę amunicji rakietowej do końca lipca

Zakup trzech okrętów podwodnych będzie nas kosztował kilkanaście miliardów złotych – oferty są sześciu różnych krajów. Jak pisaliśmy kilka tygodni temu w „Rzeczpospolitej”, jeszcze do niedawna faworytami były oferty z Niemiec, Szwecji i Włoch. Krótko po tym swoją ofensywę rozpoczęli Francuzi, z którymi mamy wkrótce podpisać umowę międzypaństwową dotyczącą m.in. bezpieczeństwa. Teraz o tym, że nie składają broni, komunikują także Koreańczycy.

Pozostało jeszcze 88% artykułu

Czytaj więcej, wiedz więcej!
9zł za pierwszy miesiąc.

Rzetelne informacje, pogłębione analizy, komentarze i opinie. Treści, które inspirują do myślenia. Oglądaj, czytaj, słuchaj.
9 zł pierwszy miesiąc, a potem 39 zł/msc
Biznes
Zmiana prezesa realnie nic nie zmieni. Co dalej z PGZ?
Biznes
Magiczny efekt Donalda Trumpa. Nagle znalazły się pieniądze na obronność
Biznes
Elon Musk stracił 11 mld dolarów na cłach Trumpa. Ale to nie jest rekord
Biznes
Trump sprzedaje „złote karty” bogatym. Rosjanie ustawiają się w kolejce
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Biznes
Reakcje świata na cła Trumpa. Obniżka stóp procentowych możliwa już w maju