Sędzia Julia Przyłębska dopuściła do orzekania trzy osoby wybrane na obsadzone wcześniej stanowiska sędziowskie. Już niemal rok czeka na rozpoznanie w trzyosobowym składzie banalna sprawa rzekomej wadliwości wyboru sędziów Rymara, Tulei i Zubika, mimo iż jest oczywiste, że leży ona poza kompetencjami Trybunału. Sędziowie ci są jednak odsuwani od orzekania w najistotniejszych sprawach z powodu absurdalnego zarzutu, że skoro Prokurator Generalny zakwestionował ich wybór, a przedstawia on stanowisko w każdej sprawie rozpatrywanej przez TK, ich bezstronność może budzić wątpliwości. Wreszcie, czy o powrocie do normalności świadczy fakt, że po raz pierwszy w wolnej Polsce we wszelkich istotnych sprawach politycznych można z dużą dozą prawdopodobieństwa przewidywać nie tylko jakie będzie rozstrzygnięcie, ale nawet jaki będzie skład orzekający Trybunału?