4 zł tygodniowo przez rok !
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Biurko Einsteina na uniwersytecie w Princeton sfotografowane w kilka godzin po jego śmierci 18 kwietnia 1955 r. Fot. Ralph Morse
Twórca teorii względności i największy fizyk wszech czasów przygody z nauką nie zaczynał imponująco. Skończywszy studia na politechnice w Zurychu bez wybitnych wyników, miał kłopoty ze znalezieniem pracy. Nikt nie widział w nim przyszłego geniusza. Bezskutecznie starał się o asystenturę, więc z konieczności został nauczycielem w szkołach średnich, a w końcu przeprowadził się do Berna, gdzie za wstawiennictwem przyjaciela ojca dostał angaż w urzędzie patentowym. Mianowano go ekspertem technicznym trzeciej klasy, dopiero z czasem zatrudniono na stałe.
Wbrew pozorom praca przy patentach oznaczała znaczny postęp w sytuacji Einsteina. Mając stałe dochody, mógł się ożenić z poznaną na studiach Milevą Marić, z pochodzenia Serbką. Ocenianie wniosków patentowych nie było zajęciem ponad siły, toteż część czasu poświęcał rozmyślaniom na tematy związane z fizyką. Jedną z szuflad, w której trzymał książki, notatki i obliczenia, nazwał „wydziałem fizyki teoretycznej". W tym okresie nie miał nawet tytułu doktora, ponieważ jego praca doktorska złożona w 1901 roku została odrzucona, być może z powodu krytyki idei Boltzmanna, uznawanego wówczas za niekwestionowany autorytet.
Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.
Autentyczne dziennikarstwo na cały rok.
Kliknij i poznaj szczegóły oferty
Polityka odciąga od spraw naukowych, a zarazem ukierunkowuje charakter oraz zainteresowania i pasje na sprawy bł...
Chłopi napadający na szlachtę są, panowie znęcający się nad chłopami są, ale znajdziemy też wiele budujących prz...
Warto czytać Blooma i zalecane przez niego powieści: jestem pewien, że o erotyzmie i miłości możemy się bardzo w...
Przyda się umiejętność blefowania, choć ważna jest też cierpliwość.