Pomimo sprzeciwu PiS i Lewicy oraz wcześniejszych protestów minister zdrowia Izabeli Leszczyny, reforma została przegłosowana przez Sejm, dzięki wstrzymaniu się od głosu przez Konfederację oraz ośmiorgu posłom PiS, którzy wstrzymali się od głosu (siedmioro) albo poparli ustawę (jeden).
Czytaj więcej:
Składka zdrowotna dla przedsiębiorców. Dobry krok, choć Rada Legislacyjna „Rzeczpospolitej” miała zastrzeżenia
Z perspektywy biznesu jest to krok o dużym znaczeniu. Dla większości przedsiębiorców składka zdrowotna będzie niższa, co stanowi ważną, choć dla niektórych symboliczną, ulgę finansową. Straci na tym jedynie niewielka grupa – około 130 tys. ryczałtowców o wysokich przychodach, ale niekoniecznie wysokich zyskach. Reforma poprawia „postnowoładowy” system, choć nadal pozostaje daleka od ideału. Nowe przepisy wprowadzają skomplikowane zasady sprawozdawczości oraz wyliczania przez przedsiębiorców limitów składkowych, które nie mają górnych granic. W marcu eksperci z Rady Legislacyjnej „Rzeczpospolitej" zawracali uwagę, że brak limitów składki jest niesprawiedliwy, bo w ten sposób karani są najbardziej przedsiębiorczy, którzy płacą składkę bez żadnych ograniczeń.
Składka zdrowotna, czyli Donald Tusk zdaje test na sprawczość
Politycznie reforma składki zdrowotnej to sukces dla koalicji rządzącej, szczególnie w obliczu nadchodzących wyborów prezydenckich. Realizacja tego postulatu przywraca równowagę po fiasku związanym z podniesieniem kwoty wolnej od podatku, co mocno uderzyło w wiarygodność rządu.