Ustawa ma rozwiązać problem np. pozyskania pozwolenia na budowę w sytuacji, gdy teren planowanej inwestycji obejmuje dwa reżimy prawne, tzn. wynika w części z prawa własności, a w części z użytkowania wieczystego.
- W tym kontekście stopniowa rezygnacja z prawa użytkowania wieczystego na rzecz własności w przyszłości zmityguje wiele ryzyk i barier inwestycyjnych. Może doprowadzić również do uwolnienia gruntów, dla których użytkowanie wieczyste ustanowione wiele lat wcześniej, w innych uwarunkowaniach gospodarczych i społecznych, stanowiło ograniczenie – ocenia Joanna Sebzda-Załuska, radczyni prawna, partner w kancelarii SWK Legal.