Specjalną odezwę do Polaków wygłosił we wtorek wieczorem prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Zapewnił o wsparciu Ukrainy dla Polski. - Terror nie złamie wolnych ludzi - powiedział.
Swoje wsparcie dla Polski zadeklarowało wiele krajów, a jako jedne z pierwszych państwa bałtyckie.
Po zakończeniu pilnego posiedzenia Komitetu Rady Ministrów do spraw Bezpieczeństwa Narodowego i Spraw Obronnych ogłoszono pierwsze decyzje w związku z wydarzeniami w Przewodowie.
O wydarzeniach w Polsce informowały media na całym świecie. Z każdą godziną przybywało też reakcji rządów poszczególnych państw.
Eksperci wskazują, że w związku z incydentem daleko jeszcze do zastosowania Artykułu 5 Traktatu NATO.
Miejscowość Przewodów, gdzie doszło do eksplozji, znajduje się kilka kilometrów od elektroenergetycznego połączenia międzysystemowego Polska – Ukraina.
- Eksplozja na Lubelszczyźnie i śmierć dwóch osób to wielki test. Dla polskich władz, polityków, służb, mediów i opinii publicznej - napisał w komentarzu dziennikarz "Rzeczpospolitej" Michał Szułdrzyński.
- W kwestii dalszych działań polskiego państwa, jak i sojuszników z NATO, jest określenie podstawy odpowiedzialności za incydent - zauważył z kolei szef działu prawnego "Rzeczpospolitej" Tomasz Pietryga.
- Musimy mieć świadomość, że obok nas toczą się krwawe działania wojenne i mogliśmy się spodziewać, że dadzą one o sobie znać i na naszym terytorium - napisał natomiast dziennikarz "Rzeczpospolitej" Marek Kozubal.
- Państwa członkowskie UE mają obowiązek udzielenia pomocy i wsparcia przy zastosowaniu wszelkich dostępnych im środków, gdy jakiekolwiek państwo członkowskie stanie się ofiarą zbrojnej agresji – tak stanowi początkowa część art. 42 ust. 7 zdanie 1 Traktatu o Unii Europejskiej - zauważa Waldemar Gontarski, profesor i adwokat, który do początku marca 2020 r. był pełnomocnikiem RP przed TSUE.
Minister sprawiedliwości i prokurator generalny w mediach społecznościowych poinformował, iż polecił Prokuratorowi Krajowemu objęcie osobistym nadzorem śledztwa w sprawie eksplozji rakiety i śmierci dwóch polskich obywateli.
Tuż przed północą oświadczenie w sprawie wydarzeń w Przewodowie wydało Ministerstwo Spraw Zagranicznych potwierdzając, że źródłem eksplozji był "pocisk produkcji rosyjskiej".
Tuż po północy głos zabrał premier Mateusz Morawiecki. - W takich dniach musimy być razem. Razem jesteśmy bezpieczni. Razem nie damy się zastraszyć. Razem jesteśmy silni - stwierdził premier.
O swoich konsultacjach z najważniejszymi przywódcami z całego świata poinformował też w nocy prezydent Andrzej Duda. - Chcę zapewnić, że Sojusz Północnoatlantycki jest w stanie gotowości. My wzmocniliśmy gotowość polskich sił zbrojnych - powiedział.