Język wymysiöeryś przetrwał pod Bielskiem-Białą 700 lat

Językiem wymysiöeryś, który przetrwał pod Bielskiem-Białą 700 lat, posługuje się już tylko kilkadziesiąt osób z najstarszego pokolenia. I jeden 17-latek, który się uparł, że nie będzie ostatni

Publikacja: 08.01.2013 00:01

Wilamowianka Elżbieta Matysiakowa

Wilamowianka Elżbieta Matysiakowa

Foto: Fotorzepa, Darek Golik DG Darek Golik

195 lat temu, 8 stycznia 1818 roku, Wilamowice otrzymały prawa miejskie. Tekst z archiwum "Rz". Czytaj więcej w tygodniku Plus Minus: Szept z tylnej ławy

Trzytysięczne Wilamowice leżą w powiecie bielskim, wciśnięte między Śląsk i Małopolskę. Większość mieszkańców niewiele ma do powiedzenia o języku wymysiöeryś. Zapytani o wilamowski wszyscy w miasteczku – barmanka ze znajdującej się przy rynku restauracji Rogowa, właściciele motelu Wilamowianka, szef Gminnego Ośrodka Kultury, dyrektorka szkoły – kierują do Tymoteusza Króla. Ma 17 lat, chodzi do liceum w Bielsku-Białej. I, co każdy podkreśla już w drugim zdaniu, nie jest „stąd” – mimo że urodził się w Wilamowicach.

Dla miejscowych bycie „stąd” oznacza korzenie sięgające kilka pokoleń wstecz. Na tutejszym cmentarzu powtarzają się wciąż te same nazwiska.

– My, wilamowianie, to prawie że jedna duża rodzina. Przed wojną nikt się nie żenił w obcej wiosce, a jak już panienka wyszła za chłopaka z innej miejscowości, to ona się tam źle czuła – opowiada 82-letnia Anna Foksowa. Sama mieszka dwa domy od gospodarstwa, w którym się urodziła. Szczyci się tym, że najlepiej w miejscowości potrafi zawiązać chustę w tradycyjny wilamowski sposób.

– Jeżeli już się zdarzało, że ktoś z zewnątrz chciał się żenić, to musiał się naszego nauczyć języka, bo tak – to nie przyjęli – dodaje Józef Gara, który przez 35 lat jeździł na rowerze z Wilamowic do pracy w kopalni w Brzeszczach. Przed wojną wilamowskim mówiło się w domu. Polski pojawiał się w szkole, w kościele, w urzędzie. – Tak prawdę mówiąc, to jak zacząłem się uczyć, to miałem trochę kłopot z tą mową – wspomina Gara.

Odmienność była tu przez stulecia źródłem wielu problemów. Miejscowość założona została w XIII wieku, najprawdopodobniej przez osadników flamandzkich. Sprowadzeni zostali na zniszczone przez tatarskie najazdy ziemie przez księcia cieszyńskiego Mieczysława. Przybyli z własną kulturą i językiem, które wyróżniały ich na tle sąsiednich wsi. Przez wieki żyli głównie z handlu. Dużo podróżowali – głównie do stolicy Austro-Węgier.

Wymysiöeryś - jeszcze mowa nie zginęła

195 lat temu, 8 stycznia 1818 roku, Wilamowice otrzymały prawa miejskie. Tekst z archiwum "Rz". Czytaj więcej w tygodniku Plus Minus: Szept z tylnej ławy

Trzytysięczne Wilamowice leżą w powiecie bielskim, wciśnięte między Śląsk i Małopolskę. Większość mieszkańców niewiele ma do powiedzenia o języku wymysiöeryś. Zapytani o wilamowski wszyscy w miasteczku – barmanka ze znajdującej się przy rynku restauracji Rogowa, właściciele motelu Wilamowianka, szef Gminnego Ośrodka Kultury, dyrektorka szkoły – kierują do Tymoteusza Króla. Ma 17 lat, chodzi do liceum w Bielsku-Białej. I, co każdy podkreśla już w drugim zdaniu, nie jest „stąd” – mimo że urodził się w Wilamowicach.

Film
Polskie kino czeka na nowe władze PISF-u
Film
Waters, Gilmour i Pink Floyd znowu razem
Materiał Partnera
Warszawa stanie się stolicą ponadczasowego kina
Film
Mia Wasikowska odbierze nagrodę „Pod prąd” na Gali Otwarcia Mastercard OFF CAMERA 2025
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Film
Polscy filmowcy czekają na szefa swojego instytutu