Kommiersant zapoznał się z wynikami ankiety przeprowadzonej przez ośrodek badawczy AKAR od początku czerwca do końca lipca wśród specjalistów HR z moskiewskich agencji reklamowych, zarówno małych, jak i dużych. Wynika z tego, że od marca do lipca na rynku trwała fala zwolnień: 57 proc. agencji zredukowało część personelu, z czego 46 proc. opuściło tylko połowę personelu.
Według badania 28 proc. respondentów zwolniło pracowników zaplecza (dział IT, księgowość, dział HR), tyle samo respondentów poinformowało o zwolnieniu specjalistów ds. wydajności (promocja, w której reklamodawcy płacą za realizację celów). Kolejne 27 proc. zwolniło pracowników nowych pionów biznesowych (działy rozwoju biznesu agencji) i obsługi klienta, 20 proc. zwolnień dotyczyło tzw. kreatorów, 20 proc. to projektanci i zespół przedprodukcyjny, 17 proc. - pracownicy działów sponsoringu, 19 proc. - specjaliści od planowania i zaopatrzenia.
Połowa badanych agencji obniżyła wynagrodzenia pracowników: 67 proc. z nich o nie więcej niż o jedną czwartą, a jedna trzecia firm o połowę. Ponadto 31 proc. agencji przeniosło zespół do pracy zdalnej w celu optymalizacji kosztów biura.
Czytaj więcej
Węgierskie władze wydały koncernowi Rosatom pozwolenie na budowę dwóch nowych bloków elektrowni a...
Większość głównych grup reklamowych na rosyjskim rynku, w tym OMD OM Group, dentsu, Rodnaya Speech (dawniej Publicis Media Russia), ADV, Group4Media (dawniej Group M), odmówiło komentarza na temat wyników badania. Agencje i grupy odpowiadające, które były pierwotnie rosyjskie, w tym Igronik i SA, zaprzeczają cięciom w swoich strukturach, ale potwierdzają je u konkurencji.