W ubiegłym tygodniu Trybunał Konstytucyjny zajmował się sprawą z wniosku prezydenta. Andrzej Duda kwestionował ustawę przyjętą przez Sejm po wygaszeniu mandatów poselskich skazanych polityków PiS Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika.
Jak relacjonowały media, na rozprawie pojawił się poseł Polski 2050 Paweł Śliz i zawnioskował o wyłączenie ze składu sędziowskiego Krystyny Pawłowicz i Stanisława Piotrowicza - którzy są byłymi posłami PiS i zostali wybrani do Trybunału w czasach rządów PiS, głosami większości parlamentarnej poprzedniej władzy. Po oddaleniu tego wniosku opuścił salę, na co oburzyła się Pawłowicz. Później ogłosiła, że TK nałożył na posła karę. Niedługo później Trybunał ogłosił też, że ustawa jest niezgodna z przepisami konstytucji.