Jak pan ocenia spór o projekt przesunięcia dyscyplinarek i testów sędziowskich z SN do NSA ?
Chodzi w nim o próbę ustawowego wyłączenia od orzekania w tych sprawach sędziów nominowanych, począwszy od 2018 r. Próbuje się w ten sposób osiągnąć ten sam efekt, któremu służyć miała niesławna uchwała trzech niepełnych izb SN, której treść TK uznał – na wniosek premiera – za niekonstytucyjną. Teraz premier przedstawia projekt, który zmierza do osiągnięcia tego samego efektu. Jeśli w projekcie tym de facto przyznaje się problematyczność powołań na podstawie wniosku (nowej) KRS, której konstytucyjność składu została potwierdzona w wyroku TK, natomiast jako nieproblematyczne uznaje się wcześniejsze nominacje dokonane na podstawie procedury, której konstytucyjność wyraźnie TK zakwestionował, to chyba ustrojowo stanęliśmy właśnie na głowie.