Rolnicy organizowali od kilku tygodni różne demonstracje. W naszej części kontynentu blokowali granice z Ukrainą, w zachodniej części organizowali przejazdy setkami traktorów i maszyn rolniczych, blokowali autostrady w Niemczech, w południowej Francji, w Holandii. Protestowali przeciwko wzrostowi kosztów produkcji, nowym opłatom administracyjnym wynikającym z biurokracji i z unijnych ustaleń w zakresie środowiska, przeciwko reformie systemu podatkowego dotyczącego paliwa rolniczego, przeciwko odmowie Brukseli przedłużenia możliwości ugorowania części ziem uprawnych. Powody były liczne i różne, wspólnym jest gniew rolników, którzy ciężko pracują i zarabiają coraz mniej, a nie korzystają z takich samych świadczeń, co mieszkańcy miast.