Nadmierny import zboża na teren Polski nie był tajemnicą dla Brukseli, która monitoruje wykonanie umowy o wolnym handlu z Ukrainą. Polski rząd jednak nie reagował, a więc i Komisja Europejska nie miała powodów. Na kryzysie budują swój potencjał przedwyborczy populiści – w marcu zarejestrował swoją partię Michał Kołodziejczak, lider AgroUnii, obecny na większości rolniczych protestów.
Choć sam import zboża nie był dla nikogo z decydentów tajemnicą, to jednak Brukselę zaskoczyły ostre protesty rolników w Polsce niemal tak samo, jak polskiego ministra rolnictwa, w kierunku którego na głównym, prestiżowym forum rolniczym w Jasionce poleciały jajka. Być może sygnał o kryzysie dotarł wreszcie do Brukseli dlatego, że Kowalczykowi podczas tego niefortunnego wydarzenia towarzyszył Janusz Wojciechowski, komisarz rolnictwa, delegowany na to stanowisko przez PiS.