W Brukseli w czwartek rozpoczęło się dwudniowe posiedzenie ministrów spraw zagranicznych państw NATO. Główne tematy rozmów to aktualna sytuacja bezpieczeństwa oraz przygotowania do szczytu Sojuszu, który w czerwcu odbędzie się w Hadze.
Przed rozpoczęciem spotkania szef amerykańskiej dyplomacji, który po raz pierwszy bierze udział w takich rozmowach, odniósł się do obaw państw NATO dotyczących stosunku obecnej administracji do Sojuszu, wywołanych wypowiedziami prezydenta USA Donalda Trumpa. - Stany Zjednoczone są w NATO. Jesteśmy aktywni, tak aktywni jak nigdy – zapewnił.
Czytaj więcej
W przypadku ataku na Polskę po miesiącu Wojsko Polskie może stracić zdolności do prowadzenia oper...
Marco Rubio: Donald Trump popiera NATO
- Ta histeria i przesada, które widzę w światowych i amerykańskich mediach na temat NATO, są nieuzasadnione. Prezydent Trump jasno dał do zrozumienia, że popiera NATO. Pozostaniemy w NATO – oświadczył Rubio. - Ale chcemy, żeby NATO było silniejsze, żeby było bardziej żywotne. A jedynym sposobem na wzmocnienie NATO jest to, żeby nasi sojusznicy, państwa tworzące ten ważny sojusz, dysponowały większymi możliwościami – dodał.
Marco Rubio przekonywał, że Sojusz Północnoatlantycki to nie tylko grupa sojuszników, ale zespół „zaawansowanych gospodarek, bogatych państw, które są w stanie robić więcej”. - Zdajemy sobie sprawę, że to kompromis. Sami się z tym co roku mierzymy. Zapewniam, że my też mamy potrzeby wewnętrzne, ale nadaliśmy priorytet obronie ze względu na rolę, jaką Stany Zjednoczone odgrywają na świecie i chcemy, aby nasi partnerzy postąpili tak samo - oznajmił.