Donald Trump ogłosił 2 kwietnia „Dniem wyzwolenia Ameryki” - i nałożył cła odwetowe na niemal wszystkich partnerów handlowych USA. Celem ceł ma być wsparcie amerykańskiej produkcji i poprawa bilansu handlowego USA. Zdaniem ekonomistów cła mogą doprowadzić do poważnych zawirowań w światowej gospodarce.
Już wcześniej Trump ogłosił, że 25-procentowym cłem zostaną obłożone samochody i części samochodowe sprowadzane do USA spoza granic tego kraju. 2 kwietnia prezydent USA ogłosił m.in. nałożenie 20-procentowych ceł na towary pochodzące z Unii Europejskiej.
Cła Donalda Trumpa: Donald Tusk zaprasza przedstawicieli polskiej branży motoryzacyjnej
Do ceł Donalda Trumpa odniósł się w serwisie X Donald Tusk. „Według wstępnej oceny nowe amerykańskie cła mogą zmniejszyć polski PKB o 0,4 proc., czyli w ostrożnym uproszczeniu straty przekroczą 10 miliardów złotych. Cios dotkliwy i przykry, bo od najbliższego sojusznika, ale go przetrzymamy” - napisał polski premier.
Tusk dodał, że polsko-amerykańska przyjaźń „musi przetrwać tę próbę”.