Osoba transpłciowa nie musi pozywać swego dziecka. Takie orzeczenie wydał 10 stycznia 2019 r. Sąd Najwyższy (II CSK 371/18), zmieniając dotychczasowe stanowisko w tej sprawie. To krok w kierunku ucywilizowania procedury uzgodnienia płci metrykalnej, jednak droga do międzynarodowych standardów jest jeszcze daleka.
Transpłciowość to zaburzenie identyfikacji płciowej. Nie jest chorobą psychiczną. Poczucie przynależności do innej płci niż przypisana przy urodzeniu nie jest też decyzją osoby transpłciowej, a tym bardziej jej kaprysem czy fanaberią. Zdecydowana większość osób transpłciowych, zwłaszcza po dokonaniu tranzycji (proces korekty płci), z powodzeniem funkcjonuje społecznie w nowej roli, a o ich przeszłości świadczą wyłącznie niezmienione dokumenty.