Enea w listopadzie na GPW

Dziś poznańska firma opublikuje prospekt emisyjny. - W listopadzie – jako pierwsza z czterech grup energetycznych – zadebiutuje na giełdzie - mówi "Rz" prezes Paweł Mortas

Aktualizacja: 22.10.2008 17:42 Publikacja: 22.10.2008 02:25

Enea w listopadzie na GPW

Foto: Rzeczpospolita

[b]Rz: Czy plan pozyskania z oferty publicznej akcji Enei 2,5 – 3 mld zł jest realny?[/b]

[b]Paweł Mortas, prezes Enei[/b]: Tak. Liczymy na zainteresowanie inwestorów branżowych, a wtedy nasza oferta może się zakończyć sukcesem. Rynek finansowy jest bardzo niestabilny, dlatego zdecydowaliśmy się na szersze grono inwestorów niż tylko finansowi.

[b]Czy prawdą jest, że Europejski Bak Odbudowy i Rozwoju chce kupić akcje Enei?[/b]

EBOR jest rzeczywiście zainteresowany naszymi akcjami, tak samo jak fundusze krajowe i zagraniczne. Od wielu tygodni nie tracimy z nimi kontaktu i ciągle rozmawiamy. Inwestorzy finansowi w ostatnich tygodniach korygują swoje plany. Dla naszej emisji kluczowe będzie to, co się stanie na rynku w ciągu najbliższych dwóch – trzech tygodni.

[b]A jeśli się okaże, że sytuacja będzie trudna i oferty inwestorów branżowych za niskie, zrezygnujecie z emisji?[/b]

Większość spółek giełdowych traci na wartości. Na tych spadkach tracą inwestorzy finansowi. Dla nich nasza oferta może okazać się dobrą okazją, zwłaszcza jeśli będą chcieli zainwestować w dłuższej perspektywie. Oferta Enei jest atrakcyjna głównie dla takich inwestorów, których interesują długofalowe inwestycje.

[b]Zakładając, że w Enei pojawią się dwaj inwestorzy branżowi, jak wyobraża pan sobie ich rolę w zarządzaniu Eneą?[/b]

Oczywiście bezdyskusyjne jest dla nas to, że będą działać dla dobra firmy. Liczymy, że zaakceptują naszą strategię i plan inwestycyjny spółki. Będziemy też oczekiwać od nich wsparcia, jeśli chodzi o wiedzę i doświadczenie. Nie wykluczamy, że ich obecność nie tylko będzie się wiązać z pozyskaniem środków dla spółki, ale również że zostaną partnerami w konkretnych projektach. I nie chodzi tylko o własne inwestycje Enei, ale też te, które planujemy w innych firmach.

[b]O jakie przedsięwzięcia chodzi?[/b]

Od lat jesteśmy spółką handlową, a od początku roku jesteśmy właścicielem Elektrowni Kozienice, zatem nabywamy doświadczenie w zakresie wytwarzania. Nie wykluczamy, że pojawią się na horyzoncie takie projekty, w których my jako firma możemy być partnerem dla ich pomysłodawców. Możliwe, że będziemy sami szukać partnerów w przedsięwzięciach związanych z energetyką wiatrową.

[b]Enea zamierzała też zaangażować się kapitałowo w Zespole Elektrowni PAK. Czy ten plan jest aktualny?[/b]

Zamierzaliśmy porozumieć się z Elektrimem i odkupić akcje, ale okazało się to bardzo trudne. Ministerstwo Skarbu wybiera teraz doradcę prywatyzacyjnego. Zatem wkrótce, za kilka miesięcy, pojawi się na rynku oferta akcji PAK, i to w powiązaniu z dwoma kopalniami węgla brunatnego. Chcemy w tym przetargu uczestniczyć.

[b]Czy Enea jest zainteresowana udziałami w kopalni Bogdanka?[/b]

Mamy ok. 2-proc. pakiet akcji tej kopalni i chcemy go zwiększyć przez udział w ofercie publicznej albo w przetargu.

Opinie Ekonomiczne
Kolejny budżet Europy: dostosowanie się do nowych realiów
Opinie Ekonomiczne
Piotr Arak: Rosja w pułapce wysokich stóp procentowych
Opinie Ekonomiczne
Krzysztof Adam Kowalczyk: Politycy, odczepcie się od polityki pieniężnej
Opinie Ekonomiczne
Bogusław Chrabota: Jak się chronić przed złymi skutkami sztucznej inteligencji?
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Opinie Ekonomiczne
Prof. dr hab. Andrzej K. Koźmiński: Cała władza w ręce miliarderów