Flippowanie staje się coraz trudniejsze – ocenia Łukasz Wydrowski, prezes trójmiejskiej agencji Estatic Nieruchomości. – Wiele ofert tego typu nieruchomości było kierowanych do średnio zamożnych nabywców, często posiłkujących się wsparciem bankowym. Przy dzisiejszych kosztach hipotek i małej zdolności kredytowej klientów znaczna część potencjalnych kupujących zwyczajnie wypadła z rynku. Stąd też coraz więcej inwestorów, zamiast jedynie odświeżać wnętrza, przygotowuje je jako tzw. gotowce inwestycyjne na wynajem. Te wciąż dają rozsądnie zarobić – wskazuje. Ale, jak zastrzega, takich nieruchomości ostatnio pojawia się mniej niż jeszcze rok temu.