Reklama
Rozwiń
Reklama

Będzie polski Disneyland?

400 mln euro wydadzą inwestorzy z Luksemburga na budowę gigantycznego parku rozrywki w Grodzisku Mazowieckim

Publikacja: 21.07.2011 03:30

Disneyland. Fot. fortherock

Disneyland. Fot. fortherock

Foto: Flickr

Wkrótce paryski Disneyland przestanie być dla młodych Polaków wycieczką marzeń. Kolejki górskie, zjeżdżalnie i  baśniowe zamki mają być też  40 km od  Warszawy.

Wiosną przyszłego roku ruszy budowa największego w Europie Środkowej parku rozrywki. Adventure World Warsaw na 240 ha pomieści park tematyczny, dwa hotele, park wodny i część rozrywkową z kinami, restauracjami oraz klubami. Jego otwarcie jest planowane wiosną 2014 r.

– Liczymy na 2 mln zwiedzających rocznie – mówi Peter Jan Mulder, prezes spółki Las Palm, która jest koordynatorem budowy i przyszłym operatorem parku.

Adventure World Warsaw ma działać cały rok. Zaplanowano w nim pięć tematycznych stref i 25 atrakcji specjalnych, takich jak sztuczne fale, przejażdżki łodzią czy interaktywne fontanny. Do tego dojdzie największy w Polsce aquapark.

W przygotowanie całości zaangażowane są firmy wyspecjalizowane w podobnych przedsięwzięciach, m.in. Jora Vision (projekty budowlane w branży rekreacyjnej), Vekoma Rides Manufacturing (producent rollercoasterów) i Hafema (atrakcje wodne).

Reklama
Reklama

Podobnych parków miało powstać już kilka. Skończyło się na zapowiedziach

Koszt przedsięwzięcia – gigantyczny – sięga 400 mln euro. Budowę ma finansować międzynarodowe konsorcjum prywatnych inwestorów z siedzibą w Luksemburgu. Jednak kto wchodzi w jego skład, utrzymywane jest w tajemnicy. Podobnie jak źródła finansowania. Nie wiadomo też, jaką część będą stanowić kapitały własne, jaką kredyty bankowe i jakie instytucje finansowe ich udzielą. Prezes Las Palm na wczorajszej konferencji ograniczył się do stwierdzenia: – W konsorcjum są ludzie, którzy mają pieniądze.

Ten brak informacji budzi obawy, bo podobnych przedsięwzięć miało powstać w Polsce już kilka. Wszystkie skończyły się na zapowiedziach. Największego zamieszania narobił Michael Jackson: w 1997 roku podpisał z władzami Warszawy list intencyjny w sprawie budowy rodzinnego parku rozrywki w stolicy. Plany gigantycznego parku w okolicach Białej Podlaskiej snuł z kolei turecki przedsiębiorca Vahap Toy, który miał wydać miliardy dolarów na budowę „drugiego Las Vegas". Gigantyczne przedsięwzięcie rozrywkowe w Zielonej Górze planowali zaś Niemcy.

Ani te niepowodzenia, ani brak finansowej przejrzystości spółki Las Palm nie mącą jednak optymizmu władz Grodziska Mazowieckiego. Według burmistrza Grzegorza Benedykcińskiego inwestor jest wiarygodny. – Nie ma obaw, by grunty zostały wykorzystane w innym celu niż park rozrywki (Las Palm deklaruje, że kupił je od prywatnych właścicieli – red.). To gwarantuje plan zagospodarowania przestrzennego – zapewniał.

Tymczasem Las Palm już snuje plany drugiego etapu przedsięwzięcia – rozbudowy parku tematycznego, budowy centrum rozrywki, centrum konferencyjnego  i luksusowego spa. Ma to kosztować kolejne 350 mln euro.

 

Policja
Nietykalna sierżant „Doris”. Drugie życie tajnej policjantki
Warszawa
Pierwsze podsumowanie warszawskiego programu „Bezpieczna Noc”
Kraj
Pociągi pełne sygnału. PKP Intercity stawia na Internet i wygodę pasażerów
Kraj
Pomnik marszałka Focha stanie w Warszawie
Materiał Promocyjny
Historyczne śródmieście Gdańska przyciąga klientów z całego kraju
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama