Zamknięte granice, wizy dla Rosjan i kontrole celne. Tak relacje swojego kraju z Rosją widzi niemalże 80 proc. Ukraińców. Tylko co dziesiąty chce, by Ukraina pozostała państwem niepodległym, ale przyjaznym Rosji – bez wiz i granic. Jedynie 1 proc. ankietowanych jest za wspólnym państwem z Rosją. Takie wyniki przyniósł sondaż przeprowadzony niedawno przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii (KMIS).
Sondaż: Ukraina nie dzieli się już na wschód i zachód
Ukraina definitywnie przestała też dzielić się na wschód i zachód. Nastroje wobec Rosji we Lwowie są podobne do tych, które panują w Kijowie, Charkowie czy Odessie. Aż 70 proc. Ukraińców, którzy w rozmowie z ankieterami zadeklarowali swoją rosyjskojęzyczność, domaga się pozostawienia zamkniętych granic i wiz dla Rosjan (zostały wprowadzone w lipcu 2022 r.).
Czytaj więcej
Wraz z przeciągającą się wojną na Ukrainie, stale rosnącą liczbą ofiar i realną perspektywą poraż...
– Tłumacząc przyczyny swojej agresji Władimir Putin mówił, że Ukraina jest antyrosyjska. Nigdy wcześniej tak nie było, to on do tego doprowadził. I zmiana nastrojów Ukraińców jest jego największą porażką w tej wojnie – mówi „Rzeczpospolitej” czołowy kijowski politolog Wołodymyr Fesenko.
Sondaż: Andrzej Duda najpopularniejszym zagranicznym przywódcą na Ukrainie
Jeszcze przed rewolucją na kijowskim Majdanie – wynikało z badań KMIS z lutego 2013 r. – aż 70 proc. Ukraińców chciało przyjaznych relacji z Rosją, bez żadnych wiz, granic i służby celnej. Co więcej, wówczas aż 12 proc. ankietowanych opowiadało się za połączeniem obu państw. To się zmieniło po aneksji Krymu i rosyjskiej agresji w Donbasie, ale nie do końca. Tuż przed wielką inwazją Kremla w lutym 2022 r. nawet 48 proc. Ukraińców chciało przyjaźni z Rosją. Żaden z ukraińskich ekspertów nie odważy się dzisiaj założyć, że podobne nastroje wobec Rosji kiedykolwiek powrócą. A już na pewno nie w bliskiej przyszłości.