Prezes Banku światowego o skutkach wojny na Ukrainie: Europie grozi recesja

David Malpass, prezes Banku Światowego, mówił w środę, że miną lata zanim globalna produkcja energii uniezależni się od Rosji po jej inwazji na Ukrainę, co oznacza, że przez dłuższy czas światu grozić będzie ryzyko stagflacji lub okres niskiego wzrostu gospodarczego i wysokiej inflacji.

Publikacja: 29.09.2022 04:53

David Malpass

David Malpass

Foto: AFP

arb

Czytaj więcej

Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 218

Przemawiając na Stanford University Malpass mówił, że rośnie prawdopodobieństwo recesji w Europie, w czasie gdy wzrost gospodarczy w Chinach gwałtownie zwolnił, a produkcja gospodarcza w USA zmniejszyła się w pierwszej połowie roku.

Taki rozwój wydarzeń ma - jak mówił Malpass - konsekwencje dla krajów rozwijających się.

Odnosząc się do obecnej sytuacji, w której rosną stopy procentowe, a jednocześnie inflacja jest wysoka, a wzrost gospodarczy zwalnia, Malpass mówił, że potrzebne jest nowe makro- i mikroekonomiczne obejmujące lepsze ukierunkowanie wydatków. 

Czytaj więcej

Złoty rekordowo słaby. Dolar i frank najdroższe w historii

Dyrektor Banku Światowego mówił też, że najnowszy raport jego instytucji dotyczący ubóstwa pokazuje, iż po dekadach postępów w redukcji ubóstwa doszło do spowolnienia w tym zakresie już w 2015 roku, jeszcze przed pandemią COVID-19, która wepchnęła dodatkowe 70 mln osób w skrajne ubóstwo.

Raport pokazuje też spadek o 4 proc. w globalnej medianie przychodów - to pierwszy spadek od czasu, gdy Bank Światowy zaczął kontrolować ten wskaźnik w 1990 roku.

Rosnącym zagrożeniem dla rozwijającego się świata jest to, że gwałtowne spowolnienie wzrostu gospodarczego zmieni się w globalną recesję

David Malpass, prezes Banku Światowego

- Świat rozwijający czeka niezwykle trudna krótkoterminowa perspektywa, kształtowana przez gwałtownie rosnące ceny nawozów rolniczych i energii, rosnące raty kredytów, deprecjacja walut i odpływy kapitału - ocenił Malpass.

- Rosnącym zagrożeniem dla rozwijającego się świata jest to, że gwałtowne spowolnienie wzrostu gospodarczego zmieni się w globalną recesję - dodał zwracając uwagę, że wiele z krajów rozwijających się jeszcze nie wróciło do poziomu dochodów per capita sprzed pandemii COVID-19 w czasie, gdy rosną też zagrożenia związane ze zmianami klimatycznymi.

Malpass wezwał kraje, aby szukały sposobów walki z inflacją innych niż podnoszenie stóp procentowych. Jako potencjalne metody wskazał zwiększenie wydajności fiskalnej tak, aby móc przeznaczyć większe środki na pomoc biednym i potrzebującym.

Jego zdaniem takie działania pomogą w lepszej alokacji globalnego kapitału i sprawią, że znajdziemy się na drodze do zmniejszenia inflacji przy jednoczesnym przywróceniu wzrostu mediany dochodu.

Malpass stwierdził też, że potrzeba więcej środków na edukację, ochronę zdrowia i dostosowanie się do zmian klimatu, a także zredukowanie poziomu zadłużenia ciążącego wielu rozwijającym się krajom.

Konflikty zbrojne
Izraelska armia przeprowadziła operację lądową w Syrii
Materiał Partnera
Warunki rozwoju OZE w samorządach i korzyści z tego płynące
Konflikty zbrojne
Czy ktoś jeszcze pamięta o zawieszeniu broni w Strefie Gazy?
Konflikty zbrojne
Korea Północna buduje tajemnicze okręty. Na co wskazują zdjęcia satelitarne?
Konflikty zbrojne
Gen. Waldemar Skrzypczak: Słyszę z Moskwy tylko wycie. Propaganda doprowadzona do furii
Materiał Partnera
Konieczność transformacji energetycznej i rola samorządów
Konflikty zbrojne
Finlandia wycofuje się z Konwencji Ottawskiej. Premier Finlandii wyjaśnia powód