Reklama

Absurd ciszy

Publikacja: 24.05.2015 21:23

Bartosz Węglarczyk

Bartosz Węglarczyk

Foto: Fotorzepa

"Ci, którzy chcą uciec, mówią, że w Kowarach (...) nie ma przyszłości. Ci, którzy zostali z wyboru, powtarzają banalne z pozoru zdania o przyrodzie, ciszy, o drzewach, górach, zieleni, czystym powietrzu."*

Tak, Kowale będą się od teraz bardzo kojarzyć z wyborem i ciszą. Polska czeka półtorej godziny, bo któraś z 299 osób, które w pierwszej turze wyborów prezydenckich zagłosowały w Kowalach, może zmienić zdanie. Ale która z 240 które w pierwszej turze nie zagłosowały, zagłosuje. Polska polityka wstrzymuje oddech. Dziennikarze leją w siebie kolejne litry kawy, telewizje histerycznie zmieniają ustawienia wieczornych gości.

Bo Kowale potrzebują ciszy.

Od lat przy okazji każdych wyborów piszę, że cisza wyborcza jest pomysłem absurdalnym, jej u jej podstaw leży przekonanie polityków, iż wyborcy są jak dzieci, które zmieniają zdanie co 5 minut. Zabawne, że cisza wyborcza tak daje nam we znaki akurat w wyborach, w których owe dzieci powiedziały politykom, co o takim traktowaniu myślą.

Pora zmienić ordynację. Pora przestać się wygłupiać. Pora dostosować prawo do wymogów nowoczesnego państwa. Do czasów Twittera i Facebooka. Zanim kolejna komisja z 299 wyborcami zablokuje kolejne wybory w kraju, który próbuje udowodnić sobie i innym, że nie jest tylko kupą kamieni.

Reklama
Reklama
Komentarze
Bogusław Chrabota: Ciszej nad tą trumną? Spór, który spolaryzował Polskę
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Czy ambasador Tom Rose pomoże Włodzimierzowi Czarzastemu budować silną Lewicę?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Dyplomatyczne zwarcie ambasadora USA i marszałka Sejmu. Komu szkodzi spór o Trumpa
Komentarze
Mirosław Żukowski: Trudna radość z olimpijskiej zimy
Komentarze
Bogusław Chrabota: Niefortunny komunikat ambasadora Rose'a
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama